Omega zaprezentowała nową odsłonę swojego flagowego zegarka nurkowego – Seamastera 300M. Jego wyróżnikiem są drobne detale w kolorze pomarańczowym.
Po pokazanym w lutym wariancie Seamaster 300M Bronze Gold, z odrobiną szlachetnego burgunda teraz przyszła pora na letnią wersję nurkowej Omegi. Firma stawia w niej na dodatki w kolorze pomarańczowym, które wcześniej pojawiały się w modelach z innych kolekcji. Nowy diver na pierwszy rzut oka przypomina Omegę Seamaster 300M „Black”, ale choć wymiary są takie same, a kolorystyka zbliżona, jest też kilka różnic.

Nowy Seamaster Diver 300M „Orange” otrzymał chropowatą, czarną tarczę (we wspomnianej wersji „Black” zdobił ją falisty wzór) z kompletem 12 nakładanych, wypełnionych obficie Super-LumiNovą indeksów godzinowych. Te prostokątne – na godz. 12., 3., 6. i 9. – są pomarańczowe. Kolorem tym nadrukowano również napis Seamaster oraz polakierowano centralny sekundnik „lollipop” (ma kształt przypominający lizaka). Czas natomiast odmierzają rodowane, częściowo szkieletowane i wypełnione substancją świecącą wskazówki.

Poza tym zegarek nie odbiega od poprzedników. Ma zatem stalową kopertę o średnicy 42 mm, grubości 13,8 mm, lug-to-lug 49,7 mm oraz klasie wodoszczelności 300 m. W jej bocznej powierzchni, na godz. 10., wkomponowano zawór helowy, a koronkę otacza charakterystyczne dla modeli z tej linii zabezpieczenie tzw. crown guard.

Mechanicznym sercem zegarka jest certyfikowany przez METAS kaliber 8806 z 55-godzinną rezerwą chodu i podwyższoną odpornością na działanie pól magnetycznych. Werk wraz z jego dekoracjami – w tym typowymi dla Omegi pasami arabesque – widać przez przeszklony dekiel.

Omega przygotuje dwa warianty nowego Seamastera 300M. Pierwszy – dostępny na gumowym, pomarańczowym pasku – będzie kosztował 31 500 PLN. Drugi – na charakterystycznej dla tej linii bransolecie mesh – wyceniono na 33 300 PLN.


