W bogatym portfolio japońskiego producenta niekwestionowanym ulubieńcem kolekcjonerów są zegarki nurkowe. Wybraliśmy pięć diverów Seiko, na które zdecydowanie warto zwrócić uwagę.
Stawiam orzechy przeciwko dolarom, że dla wielu z Was zegarkowa przygoda rozpoczęła się podobnie, jak moja. Chociaż jak sięgam pamięcią, to pierwsze zegarki (a cyfrowego Casio na komunię niestety nie dostałem) nosiły znaczek Swiss Made, świadomy wybór pierwszego poważnego zegarka skierował mnie ku mitycznej Japonii. Mitycznej, bo w świadomości młodego, początkującego miłośnika zegarków tylko Szwajcaria gwarantowała, a raczej obiecywała najwyższą jakość. Wybór padł jednak na Seiko i wiarę w opinie, że w kategorii zegarków „budżetowych” Japończykom nie sposób dorównać.
Pierwszy był legendarny „Samurai – stalowy model w masywnej, kanciastej kopercie, napędzany solidnym mechanizmem automatycznym i zestawiony z równie solidną, stalową bransoletą. Po nim przyszła kolej na prawdziwą ikonę, zegarek, który wymieniliśmy w naszym rankingu TOP 5 Kultowe divery Seiko na każda kieszeń. Mowa oczywiście o jakże ikonicznym, mimo wszystkich swoich niedoskonałości, modelu z serii SKX. Do mnie trafił kupiony na rynku wtórnym SKX009, czyli popularne „Pepsi” z aluminiowym bezelem w kolorach tego mocno przesłodzonego napoju. Mógłbym teraz, z perspektywy czasu, zaryzykować twierdzenie, że to właśnie od owej referencji tak naprawdę zaczęło się moje poważne zainteresowanie fascynującym światem zegarków.
W kolekcji miałem (i mam) całkiem pokaźną ilość modeli Seiko. Kilka z nich wspominam z dużym rozrzewnieniem, bowiem japoński producent nieprzerwanie łączy w swoich zegarkach nurkowych to co najważniejsze – całą masę funu i świetny stosunek jakości do ceny. Gdybyście akurat szukali czegoś dla siebie – przedstawiam zestawienie najciekawszych, dostępnych obecnie referencji Seiko Diver’s.
Prospex Marinemaster (HBF001)
W całej mojej długiej przygodzie z nurkami Seiko jeden model regularnie spędzał mi sen z powiek, jednak nigdy finalnie nie trafił do kolekcji. Marinemaster to wśród fanów marki pozycja wręcz ikoniczna, bo podnosząca poziom i jakość przeciętnego zegarka nurkowego marki. Kultowa referencja SBDX001, z jej masywną kopertą monobloc i dobrej klasy mechanizmem oraz surową, techniczną stylistyką zachwycała kolekcjonerów, nawet mimo relatywnie wysokiej ceny. Przez lata Marinemaster przechodził szereg modyfikacji, czasem bardzo mocno oddalających go od pierwowzoru.

Najnowsza odsłona, w wielu stylistycznych elementach bliska oryginałowi, to referencja HBF001. Nowoczesna konstrukcja łączy stalową kopertę z monochromatyczną tarczą. Zegarek ma teraz 42,6 mm średnicy, 14,1 mm grubości oraz pełne 300 m wodoszczelności. Pod wkręcanym w obudowę deklem (oczywiście z wytłoczoną falą) pracuje kaliber 8L45, czyli jeden z wyżej pozycjonowanych mechanizmów Seiko, gwarantujący 72 h rezerwy chodu.

Zegarek zestawiono z nową, stalową bransoletą, której zapięcie ma w pełni funkcjonalną mikroregulację, pozwalającą dopasować całość w zakresie aż 16 mm. HBF001 kosztuje 16 200 PLN, czyli tak jak poprzednie Marinemastery, jest propozycją z górnej półki zegarków nurkowych japońskiego producenta.
Prospex SPB453 (62MAS)
Historia Seiko naznaczona jest wieloma istotnymi rozdziałami, a ten związany z diverami datowany jest na rok 1957 i model 62MAS. Zegarek ten w kontekście designu stworzył niejako DNA wszystkich kolejnych modeli Seiko Diver’s, a w ofercie figuruje nieprzerwanie, teraz w dostosowanym do współczesnych czasów wariancie.

Obecny core kolekcji stanowi wersja 62MAS pokazana niespełna 2 lata temu, w postaci kilku kolorystycznie różnych referencji SPB. Ta najbardziej rasowa to czarny wariant SPB453, z czarną, aluminiową wkładką bezela nurkowego i czarnym, matowym cyferblatem z zestawem prostych, czytelnych aplikacji. W całości zrobiony ze stali, zegarek mierzy wygodne 40 mm średnicy plus 13 mm grubości. Pełny dekiel i zakręcana koronka gwarantują mu 300 m wodoszczelności, a o odpowiednią ergonomię na nadgarstku dba stalowa, w pełni satynowana bransoleta z niewielkimi ogniwami. Model SPB dostępny jest również w niebieskiej wersji SPB451 oraz zamocowanej na nylonowym pasku opcji z szaro-złotym cyferblatem – SPB455.


Prospex „Samurai” (SRPL15K1)
Procesy projektowe w marce Seiko czasem owocują czymś zupełnie nowym, czasem zakorzenionym w historii, a czasem czymś, co ma przywołać wspomnienia u fanów i przywrócić do życia nieco zapomniany model sprzed lat. Tak właśnie stało się w przypadku Samuraja, zegarka, o którym wspomniałem już we wstępie naszego rankingu najciekawszy nurków od Seiko.

„Samurai” (w cudzysłowie, bo to przydomek nadany przez fanów) wrócił do kolekcji Prospex 2 lata temu, w nieco odświeżonej, lekko stylistycznie przeprojektowanej, ale nie mniej atrakcyjnej formie. Agresywna kanciastość oryginału ustąpiła miejsca lekko złagodzonym kształtom, choć dalej zachowującym doskonale rozpoznawalną formę. Stalowa koperta mierzy teraz 41,7 mm średnicy, ma 12,3 mm grubości oraz 200 m wodoszczelności. Nurkowy charakter zegarka dopełnia zakręcana koronka, osłonięta wypustkami, pełny dekiel z tłoczoną falą oraz nurkowy, obrotowy bezel z aluminium.


W ofercie znajduje się obecnie 5 różnych referencji, w tym trzy z kolorowymi tarczami (zieloną, niebieską i czerwoną), klasyczna odsłona w czerni oraz wariant all-black. Ten ostatni ma stalową kopertę z kruczoczarną powłoką z węglika tytanu, do której dodano czarną tarczę z dużymi, ostro zakończonymi indeksami, stylizowane wskazówki i dyskretnie ukryte okienko datownika, wkomponowane między indeksy na godz. 4 i 5. Wskazania napędza automatyczny kaliber 4R35 z 41-godzinną rezerwą chodu. Czarny model ref. SRPL15K1 posiada zamocowany w uszach czarny pasek z silikonu, zapinany na stalową, poczernioną klamerkę. W tej konfiguracji zegarek kosztuje 2 600 PLN.
Prospex GMT (HBC001)
Myśląc o konstrukcji i projektowaniu zegarków, Seiko od samego początku stawiało na ich toolwatch’owy charakter. Divery są więc w pełni funkcjonalnymi zegarkami nurkowymi z odpowiednią wodoszczelnością, czytelnymi wskazaniami i duża ilością jasno świecącej substancji luminescencyjnej. Dodatkowe komplikacje są do nich dodawane niezwykle rzadko i z rozmysłem.

Jak pokazują doskonale referencje z serii HBC (001, 003), do klasycznej stylistyki Seiko można dodać komplikację GMT, zachowując przy tym charakter, spójność i rzeczoną funkcjonalność. Przydatną zwłaszcza gdy nurkowe przygody rzucają Was w różne zakątki świata.
Prospex HBC001 bazuje na modelu Seiko Diver’s z 1968 roku, oczywiście w nowoczesnej formie i ze współczesnymi parametrami. Stalowa konstrukcja mierzy 42 mm średnicy i 13,3 mm grubości. Koperta zamocowana jest na stalowej bransolecie, wyposażonej w motylkowe zapięcie z wysuwaną 15-milimetrową przedłużką.


To wciąż w pełni nurkowy zegarek z wodoszczelnością 300 m, zasilany kalibrem 6R54, który posiada 72 godziny rezerwy chodu. Komplikację GMT rozwiązano klasycznie, w formie dodatkowej – w tym wypadku złotej – wskazówki z trójkątnym grotem oraz korespondującej z nią, 24-godzinnej podziałki, okalającej cyferblat. Zegarek wyceniono na 8 300 PLN.
Sports 5 SKX 38 mm
Ranking najciekawszych współczesnych modeli Seiko nie byłby kompletny bez obecnej wersji kultowego SKX’a, o którym wspominałem na początku. Sam SKX zniknął z oferty Seiko kilka lat temu, pozostawiając po sobie sporą pustkę i rozbudzając wśród fanów oczekiwania na jego nową odsłonę.

Ta przyszła w trochę niespodziewanej formie, bowiem jako nowa wersja budżetowego Seiko 5 Sports. Zegarek całymi garściami zaczerpnął formę z referencji SKX, ale otrzymał przy okazji mniejszą wodoszczelność (teraz to 100 m). Pierwsze warianty miały dużą, 42,5-milimetrową kopertę ze stali, przeszklony dekiel i automatyczny kaliber 4R36 na pokładzie. Z czasem, na bazie tego zegarka stworzono niezliczoną ilość wariantów, limitacji i modeli dedykowanych, np. Bruce’owi Lee.
Z czasem Seiko postanowiło pomniejszyć kopertę do 38 mm i był to zabieg bardzo udany – zegarek w tym wariancie przyjemnie układa się na nadgarstku. Do mniejszej średnicy dochodzi raptem 12 mm grubości i tylko 44,2 mm lug-to-lug, czyli długości mierzonej od końca do końca uszu. 38 mm wersję zegarka co prawda zasila ten sam, bazowy kaliber 4R36, ale całą przysłowiową „robotę” robią kolorowe tarcze. Wybrać można wariant jaskrawopomarańczowy albo miętowo-zielony. Dla mniej odważnych skierowano propozycje z beżowym lub czarnym cyferblatem.

Sports SKX ma charakterystyczną koronkę na wysokości godz. 4, doskonale kojarzone obłości koperty, na tarczy podwójny datownik z dniami tygodnia, a w uszach zamontowaną prostą, wygodną bransoletę. Z ceną 1 500 PLN za egzemplarz SKX podtrzymał również tradycję bycia kandydatem na idealne, pierwsze mechaniczne Seiko w kolekcji początkującego adepta zegarkowej pasji.




