Długoletnie partnerstwo między manufakturą z Schaffhausen a oficjalnym tunerem Mercedesa wyrazi się teraz konkretnym czasomierzem – opakowanym w tytan chronografem z linii Pilot’s z karbonową tarczą.
IWC i Mercedes AMG tworzą jeden z tych zegarkowo-motoryzacyjnych związków, które wszystkim wydają się już nieco naturalne. Obie marki współpracują ze sobą od lat, a szczególnie w oczy rzuca się obecność IWC w F1, na bolidach, kombinezonach i nadgarstkach ekipy Mercedesa. Ambasadorem i przyjacielem IWC jest Lewis Hamilton, posiadacz dedykowanego mu modelu IWC Big Pilot’s Watch Perpetual Calendar „LH”. Teraz swój zegarek, po okresie nieobecności w kolekcji, będzie miało AMG (które swoją drogą odwiedziliśmy kiedyś i opisaliśmy TUTAJ).

Tak jak Hamiltonowi, tak i marce wybrano egzemplarz z kolekcji Pilot’s – wybór, jeśli mnie pytacie, dość osobliwy, zważywszy, że IWC ma w ofercie dalece bardziej motoryzacyjną linię Ingenieur. AMG zadedykowano model z chronografem, detalami podciągnięty pod tuningowo-samochodowe klimaty.

43 mm koperta została zrobiona z piaskowanego tytanu – materiału lekkiego i powszechnie wykorzystywanego w motoryzacji. Do tego IWC dorzuciło zamkniętą pod szafirowym szkłem, karbonową tarczę. Plecione, węglowe włókna tworzą ciekawą strukturę cyferblatu, skontrastowaną ze srebrnymi sub-tarczami (małą sekundą oraz dwoma licznikami stopera). Do kompozycji dodano podwójne okienko daty i klasyczne w modelach Pilot’s, arabskie indeksy godzinowe z luminowy.

Silnik zamknięty pod transparentną maską (czyli deklem) koperty to manufakturowy kaliber 69385. Dysponujący 46 h rezerwy chodu werk ma koło kolumnowe, automatyczny naciąg i balans taktowany na 4 Hz. Na dający wgląd w mechanikę, lekko przydymiony dekiel naniesiono – w jego centralnym punkcie – logo AMG.

Tytanową kopertę IWC zestawiło z czarnym, skórzanym paskiem z fakturą i białą nitką, zapinanym na tytanowego motylka. Zegarek można zamówić w przedsprzedaży na stronie IWC oraz w salonach, w cenie 10 100 EUR (~45 750 PLN) za egzemplarz.




