Jedną z nowości przygotowanych na 2018 rok przez firmę Ball jest prosty i czytelny model Engineer M Challenger. Najistotniejszy element zegarka ukryto „pod maską” – pierwszy mechanizm in-house z 80-godzinną rezerwą chodu i certyfikatem COSC.
Pamiętam jak kilka lat temu jedna z marek należących do Swatch Group pochwaliła się mechanizmem z 80-godzinną rezerwą chodu. Zazwyczaj, aby osiągnąć taki efekt „spowalnia” się pracę balansu (w przypadku wspomnianego werku wynosiła ona 3Hz) co w ostatecznym rozrachunku wpływa na nieco słabszą precyzję wskazań. Ball w swoim nowym kalibrze oznaczonym numerem 7309 zachował standardowe 4Hz, utrzymując jednocześnie autonomię na poziomie przekraczającym 3 dni. Mechanizm udekorowano połączeniem perłowania oraz pasów genewskich (nie zabrakło również grawerów na wahniku, które zdecydowanie nie przypadły mi do gustu), co widać przez przeszklony szafirem dekiel.

Ball Engineer M Challenger dostępny będzie w limitowanej edycji 1000 egzemplarzy. Producent daje do wyboru kilka opcji kolorystycznych ozdobionej szlifem słonecznym tarczy (czarna, niebieska lub szara), którą zamknięto w stalowej kopercie o średnicy 40 albo 43 mm. Wersje różnią się usytuowaniem okienka daty – w większym wariancie widać je przy godzinie 3, a w mniejszym (żeby nie trzeba było pozbywać się cyfry-indeksu „3”) umiejscowiono je w okolicy godz. 4:30. Łączy je natomiast „grubość”, wynosząca w obu przypadkach spore 13,4 mm.

Jak na firmę Ball przystało, w zegarku nie zabrakło świecących w nocy rurek z trytem, które firma konsekwentnie stosuje zamiast Super-LumiNovy. Engineer M Challenger posiada ich łącznie 31 i prócz cyfr 12, 3, 6, 9 oraz indeksów godzinowych, trafiły również na wskazówki – godzinową, minutową oraz sekundnik (z przeciwwagą z charakterystycznym dla marki znakiem RR, odnoszącym się do standardów pomiaru czasu w kolejnictwie, z którym Ball był kiedyś silnie związany).

Odporne na pola magnetyczne do 4,800A/m zegarki mają klasę wodoszczelności 100 m. Do sprzedaży trafią na skórzanym pasku (11.990PLN) albo stalowej bransolecie (12.400PLN).






Jak na tak nowoczesny zegarek to cena nie jest wygórowana. Trochę nie kojarzę marki, manufaktury. Ale to tylko szczegół.