Tudor Monarch – na 100. urodziny manufaktury z Genewy
Na swoje okrągłe setne urodziny, Tudor przygotował zupełnie nowy model z oryginalną, kanciastą kopertą i vintage’ową tarczą typu California.
Historia Tudora rozpoczęła się równo wiek temu. Marka powstała jako tańsza alternatywa dla Rolexa i – wedle koncepcji założyciela i właściciela obu firm, Hansa Wilsdorfa – oferować miała klientom z mniej zasobnymi portfelami podobnie wykonany zegarek, z nieco słabszym mechanizmem. Resztę historii Tudora pewnie mniej lub bardziej kojarzycie, łącznie z jego triumfalnym powrotem w 2010 roku, podczas zapomnianych już trochę targów Baselworld.
Monarch
Z okazji przypadających w tym roku wyjątkowych urodzin Tudor zaprezentował – dość niespodziewanie – nowy zegarek, zahaczający lekko o historię, ale w zaskakująco nowoczesnej formie.

Zdecydowanie nowoczesny sznyt nadano kanciastej, stalowej kopercie, z wyraźnymi, ostrymi fasetowaniami na bokach i przy uszach. Obudowa mierzy wygodne 39 mm średnicy, ma 11,9 mm grubości i 46,2 mm lug-to-lug. W uszy, wyglądające na pierwszy rzut oka jak zintegrowane z całością, montowana jest stalowa bransoleta z powtórzonym motywem fasetowania i rzędami dwuelementowych ogniw. Zewnętrzne ich elementy mają satynowane wykończenie, wewnętrzne natomiast wypolerowano. Bransoleta zapina się na zatrzask z zabezpieczeniem i wyposażona jest w przedłużkę T-fit. Przy okazji warto dodać, że rozwiązanie to Tudor wprowadzi do wszystkich swoich bransolet.


W kontrze do nowoczesnego wyglądu koperty i bransolety, tarcza Monarcha to zdecydowanie ukłon w stronę klimatu retro. Żółto-pomarańczowy kolor i faktura imitować mają wygląd papirusu, dodatkowo podbity pionowym szczotkowaniem. Na godz. 6. umieszczono lekko wpuszczony w powierzchnię cyferblatu mały sekundnik, udekorowany szlifem ślimakowym. Tarczę okala pierścień minutowy w stylu torowiska, zaś pod nim umieszczono nałożone, czarne indeksy godzinowe. Te w górnej połówce są rzymskie, w dolnej natomiast arabskie. Za odmierzanie czasu odpowiadają stylizowane na retro, czarne wskazówki.

Napęd gwarantuje automatyczny kaliber MT5662-2U. Tudor nie robi tego zbyt często, ale tym razem zdecydował się zamknąć mechanizm za szafirowym okienkiem dekla. Werk opatrzono certyfikatem METAS, jest więc antymagnetyczny oraz precyzyjny – odchyłki chodu powinny mieścić się w przedziale od 0 do + 5 sekund na dobę. MT5662-2U ma 65 godzin rezerwy chodu. Na uwagę zasługuje również wykończenie, które zamiast surowości innych mechanizmów marki, prezentuje w miarę atrakcyjny dla oka zestaw dekoracji, od perłowania przez pasy genewskie i grawerowany wahnik ze złotymi wypełnieniami.

Tudor Monarch trafia do kolekcji marki tylko w opcji z bransoletą, a cenę jednej sztuki ustalono na 24 250 PLN.

Tudor Monarch
| Producent | Tudor |
| Nazwa modelu | Monarch |
| Mechanizm | z automatycznym naciągiem |
| Symbol mechanizmu | MT5662-2U |
| Rezerwa chodu (h) | 65 |
| Tarcza | złota |
| Koperta | stal |
| Średnica (mm) | 39 |
| Wysokość (mm) | 11,9 |
| Wodoszczelność | 100m |
| Pasek | bransoleta |
| Cena (PLN) | 24250 |


