Tudor Black Bay Chrono 39 „Bumblebee” – odważny kolor i kompaktowy rozmiar
W najnowszej odsłonie chronografu z linii Black Bay Tudor pokusił się nie tylko o oryginalny kolor cyferblatu, ale przede wszystkim o nową, mniejszą kopertę o średnicy 39 mm.
Pisałem to już chyba przy okazji kilku tekstów o nowościach Tudora, ale napisze raz jeszcze – genewska manufaktura to jedna z tych, które naprawdę słuchają swoich klientów. Niemal każda kolejna premiera dowodzi tego doskonale i nie inaczej jest w przypadku tej, o której właśnie czytacie.
Czy to trzmiel, czy też jeden z bohaterów serii „Transformers” – cokolwiek było inspiracją dla nowego Tudora, z całą pewnością zaskoczy wielu z Was. Oto bowiem pierwszy w oczy rzuca się jego żółto-czarny cyferblat, istotnie przypominający ubarwienie bzyczącego owada albo dobrodusznego robota. Klasycznie skomponowana tarcza ma jasnożółty kolor, przełamany czarnymi akcentami w postacie dwóch małych tarczek (mała sekunda i licznik stopera) oraz podziałki minutowej, indeksów, napisów oraz wskazówek „Snowflake”. Znalazło się też miejsce dla odrobiny czerwieni wieńczącej sekundnik stopera oraz informującej o wodoszczelności zegarka. Kompozycję tarczy uzupełnia kwadratowe okienko daty, ulokowane na godz. 6.

Do nowej tarczy Tudor dorzuca równie bardzo, a może nawet bardziej zaskakującą kopertę, która uległa wyraźnemu pomniejszeniu. Właśnie rozmiar był głównym zarzutem pod względem dotychczasowych wersji BB Chrono, które przy 41 mm średnicy i 14,4 mm grubości wymagały konkretnego nadgarstka. Nowa, przeprojektowana obudowa ma 39 mm średnicy, a jej grubość zmalała do całkiem kompaktowych 13,1 mm. Lug-to-lug zegarka wynosi 47 mm, a to powinno dać znacznie bardziej komfortowe odczucie. Stalową kopertę wykończono satynowaniem i polerowanymi powierzchniami, zaopatrzono w zakręcaną koronkę oraz parę zakręcanych przycisków, służących do obsługi stopera. Z góry zamocowano nieruchomy bezel, wyposażony w aluminiową wkładkę ze skalą tachymetru.


W uszy koperty trafiła stalowa bransoleta Oyster, wykończona satynowaniem i zapinana na zatrzaskiwane zapięcie z mikroregulacją T-fit.

Pod pełnym deklem pracuje z kolei automatyczny kaliber MT5813, czyli doskonale znana konstrukcja na bazie mechanizmu B01 od Breitlinga. Dla przypomnienia – werk ma 70 godzin rezerwy chodu, certyfikat chronometru COSC oraz krzemowy, antymagnetyczny włos. Tudor Black Bay Chrono 39 „Bumblebee” trafia do stałej kolekcji marki, a za jeden egzemplarz zegarka trzeba będzie zapłacić 27 850 PLN.

Tudor Black Bay Chrono 39 „Bumblebee”
| Producent | Tudor |
| Nazwa modelu | Black Bay Chrono 39 „Bumblebee” |
| Ref. | m79310n-0001 |
| Mechanizm | z automatycznym naciągiem |
| Symbol mechanizmu | MT5813 |
| Rezerwa chodu (h) | 70 |
| Tarcza | żółta |
| Koperta | stal |
| Średnica (mm) | 39 |
| Wysokość (mm) | 13,1 |
| Wodoszczelność | 200m |
| Pasek | bransoleta |
| Cena (PLN) | 27850 |


