Tudor Black Bay Ceramic – pierwszy w pełni ceramiczny model manufaktury
Model Black Bay od teraz dostępny będzie w pokazującej technologiczne możliwości marki, 41 milimetrowej wersji, w całości wykonanej z czarnej ceramiki.
Powiedzieć, że Black Bay jest jedną ze współczesnych, zegarkowych ikon, to nie powiedzieć nic. Nie powiedzieć, że to temu właśnie modelowi Tudor zawdzięcza swoją obecną pozycję i rynkowy sukces, byłoby dużym niedomówieniem. BB zbudował współczesnego Tudora od momentu, kiedy zadebiutował w kolekcji jeszcze w 2012 roku. Od tamtej pory – a łatwa kalkulacja pokazuje, że było to raptem 14 lat temu – zegarek pojawił się w tak dużej ilości wersji, że nie sposób je wszystkie spamiętać. Za to w każdej wypadał co najmniej dobrze, bo Tudor był wierny zainspirowanemu historycznymi nurkami wzorcowi, z klasycznym zestawem detali i jakże charakterystycznymi wskazówkami Snowflake.
Wszystkie te elementy pojawiły się również w najnowszej wersji modelu Black Bay, jednocześnie najbardziej do tej pory zaawansowanej technologicznie.

Black Bay Ceramic
Niekwestionowaną gwiazdą i motywem przewodnim nowego projektu jest ceramika. Tudor wykonuje ceramiczny spiek we własnej manufakturze (w Le Locle), a dodatkowo wykańcza go na najwyższym poziomie. Z czarnej, matowej, a przez to wpadającej w szarość ceramiki, zrobiono tym razem zarówno kopertę jak i bransoletę zegarka – w całości, łącznie z motylkowym zapięciem. Tudor miał już w kolekcji ceramicznego BB (choćby model z 2021 roku) ale nigdy wcześniej nie pokusił się o trudne i wymagające technicznie stworzenie bransolety z tego kompozytu.


Mierząca 41 mm koperta (13,55 mm grubości, 49,4 lug-to-lug) wykończona została w piaskowanym macie. Od góry zamyka ją nurkowy bezel ze stali pokrytej czarnym PVD, zaopatrzony w ceramiczną, grawerowaną wkładkę. Stalowa (z powłoką) jest także koronka z wytłoczoną różą Tudorów. O ile wkładkę bezela udekorowano szczotkowaniem, cała reszta jest drobno wypiaskowana, przez co czerń ceramiki zyskuje wyjątkowy odcień. Przełamują go wypolerowane na błysk ranty uszu obudowy.

W bezelu zamontowane zostało wypukłe, szafirowe szkło, osłaniające czarno-szary cyferblat. Tudor podaje, że kolor cyferblatu to „charcoal” czyli z ang. węgiel, ale udekorowana szlifem słonecznym tarcza bardziej przypomina kolorem ciemną szarość. Indeksy godzinowe, podziałki oraz napisy namalowano na czarno, zaś te pierwsze – podobnie jak wskazówki „snowflake” – wypełnia szara luminowa.

W kopercie, pod pełnym deklem, pracuje automatyczny kaliber MT5602-U, certyfikowany przez METAS. Werk ma pełne 70 h rezerwy chodu i taktowany na 4 Hz balans, wyposażony w krzemową sprężynę.
Tudor Black Bay Ceramic a.d. 2026 kosztuje 31 900 PLN, co czyni go jednym z najdroższych modeli w katalogu genewskiej marki. Pamiętać jednak należy, że to zegarek w znakomitej większości ceramiczny, a to w zegarkowej branży ma swoją cenę.

Tudor Black Bay Ceramic
| Producent | Tudor |
| Nazwa modelu | Black Bay Ceramic |
| Ref. | M7941A1ACNU-0001 |
| Mechanizm | z automatycznym naciągiem |
| Symbol mechanizmu | MT5602-U |
| Rezerwa chodu (h) | 70 |
| Tarcza | czarna |
| Koperta | ceramika |
| Średnica (mm) | 41 |
| Wysokość (mm) | 13,55 |
| Wodoszczelność | 200m |
| Pasek | bransoleta |
| Cena (PLN) | 31900 |


