Recenzja Eberhard & Co. Scafograf 200 MCMLIX 39 mm
Czyli jak skutecznie zaadaptować legendę do realiów XXI wieku, jednocześnie nie pozbawiając jej tożsamości.
Eberhard & Co. należy do grona marek, które mimo imponującej historii wciąż pozostają niedoceniane przez szeroką publiczność. Założona w 1887 roku manufaktura może poszczycić się niemalże 140-letnią tradycją i statusem jednej z nielicznych niezależnych firm zegarmistrzowskich, pozostających poza strukturami wielkich grup kapitałowych. Od 1969 roku marka znajduje się pod kontrolą włoskiej rodziny Monti i nieprzypadkowo najsilniejszą pozycję wypracowała sobie akurat we Włoszech. Przez dekady zdołała mocno zakorzenić się w lokalnej kulturze zegarkowej, szczególnie dzięki związkom z lotnictwem i wyścigami samochodowymi.

Choć Eberhard & Co. można kojarzyć głównie z chronografami (w szczególności w wydaniu vintage), w dorobku marki znajdują się także kultowe zegarki dla nurków, takie jak oryginalny Scafograf – i to właśnie ten model ostatnio doczekał się kolejnego wcielenia.
Symboliczny powrót do 1959 roku
Moda na zegarki inspirowane przeszłością trwa w najlepsze i z perspektywy Eberharda zapewne byłoby czystym marnotrawstwem, gdyby nie sięgnąć do bogactwa kryjącego się w ich archiwach. Już w samej nazwie recenzowanego modelu kryje się odniesienie do konkretnego roku – „MCMLIX” w rzymskim zapisie oznacza „1959” – czyli do daty premiery pierwszego Scafografa (modelu o oznaczeniu 100). Choć wiele współczesnych reinterpretacji niejednokrotnie ociera się o bezrefleksyjne kopiowanie klasycznych wzorów, w tym przypadku projektanci Eberharda podjęli całkiem udaną próbę połączenia stylistyki przełomu lat 50. – 60. ze standardami nowoczesnego zegarmistrzostwa.


Największym atutem nowej wersji jest jej proporcjonalność. Stalowa koperta ma średnicę 39 mm, co można uznać za rozmiar optymalny dla większości nadgarstków. Przy grubości nieco ponad 12 mm, zegarek jest wystarczająco masywny, by zachować sportowy charakter divera, jednocześnie na tyle zgrabny, że będzie dobrze prezentował się także na szczuplejszych nadgarstkach. W czasach dominacji zegarków nurkowych o średnicach przekraczających 41 mm, tak kompaktowe wymiary stanowią odświeżającą alternatywę. Jednocześnie warto zauważyć, że model ten wypada na nieco większy, niż sugeruje specyfikacja. Na żywo, przynajmniej optycznie, przypomina bardziej „mocne” 40 mm (prezentowany na nadgarstku o obwodzie ~18 cm). Wszystko dzięki ładnie wyprofilowanym uchom koperty, które ozdobione są szeroką fazką, a także dzięki odpowiednim proporcjom tarczy w stosunku do szerokości wkładki bezela.
Czytelność przede wszystkim
Typowe dla historycznego Scafografa cechy szczególne, czyli cztery duże odwrócone trójkąty na tarczy (rozmieszczone na godzinach 3, 6, 9 i 12), natychmiast przyciągają wzrok i nadal stanowią znak rozpoznawczy tego modelu. Towarzyszą im masywne wskazówki, w tym godzinowa zakończona trójkątnym grotem oraz sekundnik typu „lollipop”, którego świecąca końcówka wielkością zbliżona jest do okrągłych indeksów godzinowych. Wspomniane elementy pokryto obficie Super-LumiNovą w kremowym odcieniu, który idealnie wpasowuje się stylistykę retro (masa świecąca wypełnia także 15-minutową skalę na wkładce bezela).

Co ważne, ani wielkość indeksów godzinowych, ani szerokość wskazówek, czy nawet pięć linii tekstu na tarczy, jakimś cudem nie zaowocowały efektem stłoczenia. W praktyce zegarek pozostaje wyjątkowo czytelny i nawet przy szybkim spojrzeniu na cyferblat nie będziemy mieli problemu z odczytaniem poprawnej godziny – o co dba również powłoka antyrefleksyjna, którą od wewnątrz pokryto szafirowe szkło.
Na osobne słowa pochwały zasługuje też sama kolorystyka recenzowanej wersji (ref. 41047.03 CAM2C). Matowoniebieski odcień tarczy doskonale współgra z ceramiczną wkładką bezela, tworząc spójną, elegancką całość. Zastosowany kolor różni się w odbiorze w zależności od oświetlenia. Od niemalże granatowego w słabszym świetle, po głęboki morski błękit w pełnym słońcu, co jest widoczne na zdjęciach. Dodatkowej głębi nadaje też subtelne cieniowanie tarczy (tzw. „dégradé”), które moim zdaniem jest zdecydowanie bardziej zauważalne w czarnej wersji kolorystycznej.
Scafografowe technikalia
Z technicznego punktu widzenia, nowemu Scafografowi niczego nie brakuje, tym bardziej w kategorii zegarków nurkowych o wodoszczelności 200m. Model ten wyposażono w odpowiednio mocną lumę, łatwy w operowaniu jednokierunkowy obrotowy bezel, a także w zakręcaną koronkę i automatyczny zawór helowy (zlokalizowany na godzinie 9.). O ile nikt nie zamierza negować praktycznego zastosowania tego ostatniego elementu, o tyle jego obecność bardziej podkreśla profesjonalne korzenie modelu, aniżeli wynika z historycznej konieczności (zawór helowy nie był obecny w pierwowzorze z 1959 roku, gdyż rozwiązanie to opatentowano niemalże dekadę później).

Pod pełnym grawerowanym deklem, ozdobionym symbolem rozgwiazdy, bije serce nowego Scafografa, czyli sprawdzony mechanizm Sellita SW200-1 z automatycznym naciągiem i około 40-godzinną rezerwą chodu. Być może nie jest to werk, który u kolekcjonerów wywołuje przyspieszone bicie serca, ale trudno odmówić mu niezawodności, łatwości serwisowania oraz dobrej kultury pracy. W zegarku tej klasy jest to wybór rozsądny i zgodny z filozofią użytkowego divera – chociaż jego cena katalogowa mógłby potencjalnie wskazywać na użycie in-house’owej konstrukcji.


Jednym z bardziej interesujących elementów testowanego modelu jest nowa bransoleta mesh typu milanaise, o szerokości 19 mm. Ta delikatnie połyskująca, gruba stalowa siatka świetnie współgra z ogólną stylistyką zegarka. Na co dzień zapewnia odpowiedni komfort noszenia oraz nadaje Scafografowi 200 MCMLIX nieco bardziej eleganckiego charakteru. To, co osobiście mi w niej przeszkadzało, to jej segmentowa konstrukcja. Przy pozbawionym opcji mikroregulacji podwójnym motylkowym zapięciu typu 2CLICK®, zdani jesteśmy wyłącznie na odejmowanie lub dodawanie kolejnych ogniw. Jak dla mnie w zestawie brakuje chociażby półogniw, które umożliwiłyby lepsze dopasowanie. Kolejnym utrudnieniem jest fakt, że zdejmowalne ogniwa łączone są nie na śruby, a na sztyfty – i to w najbardziej uciążliwym wydaniu, czyli „pin and collar”. Z tych samych względów osobom ceniącym idealne dopasowanie polecałbym jednak wybór opcji na klasycznej bransolecie.
Wrażenia ogólne
Scafograf 200 MCMLIX od Eberhard & Co. to przykład zegarka, w którym albo można się zakochać od pierwszego wejrzenia, albo wręcz przeciwnie, przejść wobec niego całkiem obojętnie. Z jednej strony wszystko jest tu na miejscu, od historycznego rodowodu, po ogólną jakość wykonania i atrakcyjny design; a z drugiej strony na tym pułapie cenowym (około 16 990 PLN) jest z czego wybierać u konkurencji – dlatego zakup tego modelu nie jest tak oczywisty.

Po paru tygodniach testów stwierdzam, że prawdziwa siła tej oferty tkwi w ogólnych proporcjach, spójności projektu i autentycznym związku z historią marki. To zegarek dla osób, które cenią sportową elegancję i subtelny vintage’owy klimat, bardziej niż krzykliwy design i natychmiastową rozpoznawalność. To także propozycja dla osób, które cenią sobie wygodę i niezawodność. Zegarek zbudowany jest jak czołg (w dobrym tego słowa znaczeniu), jednocześnie nie ciąży na nadgarstku i jest wystarczająco smukły, by zmieścić się pod mankietem koszuli.


Realizując ten projekt, Eberhard & Co. uniknął pułapki przesadnego stylizowania na coś starodawnego, sprawnie balansując między szacunkiem do przeszłości, a podążaniem za duchem nowoczesności. Marce udało się stworzyć divera, który prezentuje najważniejsze cechy pierwowzoru: świetną czytelność i charakterystyczne wzornictwo; i jednocześnie nie traci praktycznego charakteru. W świecie pełnym wtórnych inspiracji i leniwie zrealizowanych reinterpretacji, jest to swego rodzaju osiągnięcie, które zasługuje na odpowiednie uznanie ze strony prawdziwych pasjonatów.

Eberhard & Co. Scafograf 200 MCMLIX
| Producent | Eberhard & Co. |
| Nazwa modelu | Scafograf 200 MCMLIX |
| Ref. | 41047.03 CAM2C |
| Mechanizm | z automatycznym naciągiem |
| Symbol mechanizmu | Sellita SW200-1 |
| Rezerwa chodu (h) | 40 |
| Tarcza | niebieska |
| Koperta | stal |
| Średnica (mm) | 39 |
| Wysokość (mm) | 12 |
| Wodoszczelność | 200m |
| Pasek | bransoleta |


