Rok 2021 będzie dla AP w dużej mierze rokiem Offshora. Kolekcja usportowionego Royal Oaka poszerzy się o kilka nowości, w tym odświeżoną wersję nurka.
16 lat po premierze pierwszej odsłony Royal Oaka Offshore w wersji Diver (wtedy jeszcze nazywanej Scuba), jedyny „nurek” w kolekcji manufaktury z Le Brassus powraca, w poprawionym i ulepszonym wydaniu. Tak jak poprzednie warianty, tak i najnowszy wpisuje się w stylistykę Royal Oaka, dodając jej sportowego sznytu, niemal tool-watchowej estetyki oraz kilku zupełnie premierowych elementów.

ROO Diver 2021 mierzy sobie 42 mm średnicy – uniwersalnie, jak na tego typu zegarek. Koperta zrobiona jest z wykończonej satynowaniem i polerowaniem stali, zaopatrzonej w stalowy bezel z gumową podkładką i sześciokątnymi śrubkami, ceramicznymi koronkami oraz parą szafirowych szkieł. W typowych dla RO uszach zamocowano gumowy pasek, który po raz pierwszy wyposażono w wygodny system szybkiej zmiany – nowość w tegorocznej palcie Offshore.

Pod szafirowy front trafiła ozdobiona giloszowaniem „Méga Tapisserie” tarcza w jednym z trzech kolorów: zielonym (który AP błędnie nazywa „khaki”), granatowym albo szarym. Cyferblat zaopatrzono w nowe, nałożone indeksy godzinowe z luminową, nałożone logo „AP”, wewnętrzny bezel nurkowy oraz okienko daty. Indeksy oraz masywne wskazówki zrobione są ze złota, zależnie od wersji białego albo różowego.
Pod szafirowy dekiel z kolei trafił nowy (dla modelu), automatyczny kaliber 4308. Manufakturowa konstrukcja ma 60 h rezerwy chodu, umocowany pod pełnym mostkiem balans taktowany na 4 Hz i złoty, pokryty czarną powłoką, szkieletowany wahnik z wytłoczonym logo marki.
Wszystkie trzy referencje modelu Royal Oak Offshore Diver w butikach i salonach marki pojawią w maju. Za zegarek trzeba będzie zapłacić 21 650 CHF (~91 290 PLN) plus podatek.






