SIHH 2012: Montblanc TimeWriter II Bi-Fréquence 1.000

Do pomiaru czasu z dokładnością do 1/1000 sekundy potrzebny jest mechanizm pracujący z częstotliwością 500Hz. Podczas tegorocznego SIHH Montblanc przedstawił rozwiązanie, które pozwala osiągnąć ten cel przy 50Hz.

Na rynku mechanicznych chronografów, w kwestii dokładności pomiarów prym wiedzie TAG Heuer i jego Mikrogirder. Konkurencja nie pozostaje jednak w tyle. Montblanc podczas genewskiego Salon International de la Haute Horlogerie pokazał zegarek, który w zupełnie inny sposób realizuje pomiar czasu do trzeciego miejsca po przecinku. Ale o tym za chwilę.

Za powstaniem modelu „TimeWriter II” stoi absolwent WOSTEP (Watchmakers of Switzerland Training and Educational Program) – Bartomeu Gomila, który pracował nad projektem pod czujnym okiem zegarmistrza z Villeret – Demetrio Cabiddu.

Na początek odrobina historii. Produkująca mechanizmy Minerva, została przejęta przez Montblanc w 2008 roku. Firma była jedną z pierwszych, które wyprodukowały zegarek mierzący czas z dokładnością do 1/100 sekundy. Miało to miejsce w 1916 roku. Kolejna wersja pojawiła się w 1936. Niemal 100 lat później właśnie ten model stał się inspiracją dla Montblanc TimeWriter II Chronographe Bi-Fréquence 1,000.

Montblanc TimeWriter II Bi-Fréquence 1.000
Montblanc TimeWriter II Bi-Fréquence 1.000

Widząc pierwszy raz zegarek zadałem sobie pytanie gdzie ukryto „sterowanie” stopera. Otóż – podobie jak w modelu z 1936 – przycisk chronografu znajduje się pomiędzy uszami na godz. 12. Zastosowane rozwiązanie to monopusher, czyli stoper uruchamiany, zatrzymywany i resetowany jednym przyciskiem.

Na tarczy – wg mnie mało czytelnej – umieszczono wskazówki godzinową i minutową (które otaczają szkieletowane indeksy w postaci rzymskich cyfr), małą sekundę (mały trójkącik na godz. 9 pokazuje aktualną wartość na obracającym się dysku). Pozostałe wskazania odnoszą się do chronografu, któremu właściwie poświęcono zegarek. Małe koło balansowe stopera zlokalizowano na godz. 10:30. Podczas pracy chronografu oscyluje ono z częstotliwością 50 Hz. Ruch jest tak szybki, że oczy nie są w stanie go śledzić. Pozostaje nam charakterystyczny dźwięk z jakim „drga” ta część werku. Zmierzony stoperem czas odczytujemy za pomocą centralnej wskazówki sekundowej w kolorze czerwonym. Wskazówka ta wykonuje jeden pełny obrót w ciągu sekundy. Oznacz to, że jej grot pozwala na odczyt (ze skali naniesionej na zewnętrznym ringu) sentej części sekundy. Tarczka z dwoma wskazówkami na godz. 6 służy do odczytu większych odstępów czasu tj. dłuższa, zakończona na czerwono mierzy sekundy, a krótsza, cała czerwona, minuty (maksymalnie 15 minut). Na godz. 3 znajdziemy indykator pozostałej dla pracy chronografu rezerwy chodu. Po pełnym „naładowaniu” stoper jest w stanie pracować przez około 45 minut. Ostatnim – a zarazem najważniejszym – jest wskaźnik zlokalizowany na godz. 12. Na skali (od N, przez 0 do 9) w formie łuku znajdziemy czerwony, trójkątny znacznik. To on pokazuje tysięczną część sekundy.

A na czym polega wyjątkowość zegarka? Centralna wskazówka sekundowa podczas pomiaru wykonuje jeden pełny obrót na sekundę. Ruch ten podzielony jest na 100 „skoków” niedostrzegalnych – podobnie jak 25 klatek składających się na sekundę filmu – ludzkim okiem. Tysięczne części sekundy są natomiast mierzone w zupełnie inny sposób. Bartomeu Gomila zainspirował się sceną z dzieciństwa, kiedy to jako mały chłopiec bawił się w popychanie kijem okrągłej obręczy. Zrozumiał wówczas, że uderzając w obręcz w równych odcinkach czasu, mógł utrzymać ją w ciągłym ruchu. To właśnie to zjawisko wykorzystał teraz przy pomiarze 1/1000 sekundy. Balans stopera, pracujący z częstotliwością 50Hz podaje impulsy tzw. „kołu tysięcznych” (mobile de millième). Napędzane w ten sposób koło, obraca się wokół własnej osi ze stałą prędkością 10 obrotów na sekundę. Każdy z obrotów jest dzielony na 10 części. Funkcję chronografu kontroluje dwupoziomowe koło kolumnowe: jeden poziom odpowiada za opcje start, stop i reset, a drugi – za kontrolę koła tysięcznych. Rozwiązanie daje sporo zalet, jak choćby dużo mniejsze zużycie energii. Wszystko wydaje się być dziecinnie proste. A tymczasem całość jest chroniona dwoma głównymi i dwudziestoma dwoma dodatkowymi patentami.

Montblanc TimeWriter II Bi-Fréquence 1.000
Montblanc TimeWriter II Bi-Fréquence 1.000

Sam zegarek jest nakręcany koronką zgodnie z ruchem wskazówek i zapewnia rezerwę na poziomie 100 godzin. Ruchy w przeciwnym kierunku „ładują” chronograf. Koperta z białego złota mierzy 47mm średnicy i 15,1mm wysokości (WR 30m). Wewnątrz „tyka” widoczny przez przeszklony dekiel werk MB TW 02. Dostarczany na czarnym pasku ze skóry z aligatora (z czerwonym przeszyciem) Montblanc TimeWriter II Bi-Fréquence 1.000 objęty jest limitacją do 36 egzemplarzy.

źródło: Montblanc
tłumaczenie i opracowanie: Tomasz Kiełtyka