Męska Omega Constellation debiutuje z przeprojektowaną kopertą i w nowym, większym rozmiarze. Zegarek napędzać będzie mechanizm Co-Axial Master Chronometer.
Choć o kolekcji Constellation świat usłyszał po raz pierwszy w 1952 roku, popularność Omedze przyniósł dopiero pokazany 30 lat później model Manhattan. Wyróżnikiem zegarków z tej linii były cztery „pazury” – wystające, wypolerowane elementy, które niejako oplatały kopertę (dwa widoczne na godz. 3, a dwa na godz. 9). Prócz roli dekoracyjnej wypustki przytrzymywały również (i chroniły przed uszkodzeniami mechanicznymi) frontowe szkiełko. Manhattan z lat 80. miał modną ostatnio, zintegrowaną bransoletę, która płynnie łączyła się z beczułkowatą kopertą. W nowych modelach z rodziny Constellation zachowano zarówno kształt obudowy, jak i wyróżniające je „pazury”.
Tegoroczne, męskie „konstelacje” dostępne będą w kilku różnych wariacjach. Wszystkie opakowano w większą, 41 mm kopertę (WR 50m), która nadaje całości bardziej sportowego charakteru. „Pazury” – wcześniej wyraźnie wystające – teraz są niemal zrównane z bezelem i wykonano je ze stali lub złota.

Bezel natomiast powstał z polerowanej ceramiki, w którą – w zależności od wersji – wkomponowano rzymskie cyfry wykorzystując LiquidMetal, złoto Sedna lub Ceragold. Jedynie model w stali otrzyma stalowy pierścień z poczernianymi cyframi.
We wnętrzu w większości szczotkowanej koperty (polerowane są fazowane krawędzie) pracować będzie kaliber 8900 lub (dla wersji w złocie) 8901, certyfikowany przez METAS. Widoczny przez przeszklony dekiel mechanizm bazuje na 2 bębnach sprężyny, zapewniających 60-godzinną rezerwę chodu.

Męska Omega Constellation oferowana będzie w różnych wariantach materiałowych koperty i kolorystycznych tarczy. Na cyferblacie poza widoczną w dolnej części gwiazdką – symbolem kolekcji – znajdziemy nakładane indeksy i okienko daty (na godz. 6). Zegarki dostarczane będą na zintegrowanym, skórzanym pasku, z gumową, antybakteryjną wyściółką.
Ceny zaczynają się od około 6 000 CHF (~25 000 PLN).





