MeisterSinger Phanero Perlmutt

Niby kobiecy, a wcale nie taki delikatny. Prosty, ale z pazurem – bo w klasycznej grece słowo „phanerós“ oznacza widoczny. Widocznie projektant chciał, by Phanero był rozpoznawalny.

Komuś, kto po raz pierwszy widzi któryś z modeli firmy MeisterSinger może wydawać się, że coś tu nie gra. Większość z nich ma tylko jedną wskazówkę – godzinową – dlatego człowiek od razu zadaje sobie pytanie: w jaki sposób wskazują czas? Okazuje się, że w bardzo prosty: godziny odczytamy bez problemu, a jeżeli chodzi o minuty, to trzeba oswoić się z nieco innym rodzajem wskazań. Każdy indeks (kreska) na podziałce odpowiada bowiem nie jednej, a pięciu minutom. Aby ułatwić odczyt, kwadranse zaznaczono dłuższymi indeksami. Z taką wiedzą wszystko wydaje się jasne. Później to już wyłącznie kwestia przyzwyczajenia.

MeisterSinger Phanero Perlmutt
MeisterSinger Phanero Perlmutt

Właśnie w ten sposób została zaprojektowana tarcza zegarka Phanero Perlmutt: są na niej podwójne cyfry charakterystyczne dla zegarków MeisterSinger (przed pojedynczymi cyframi dla godzin: 1, 2, 3 itd., dodatkowo znalazło się zero), wyraźnie zaznaczona podziałka minutowa oraz wskazówka godzinowa, która wygląda jak „wypożyczona” ze starych urządzeń pomiarowych.

MeisterSinger Phanero Perlmutt
MeisterSinger Phanero Perlmutt

Tło dla wskazań tworzy macica perłowa, na co wskazuje słowo Perlmutt w nazwie, w języku niemieckim oznaczające macicę perłową. Ten materiał świetnie odbija światło i przybiera kolor otoczenia, dlatego wygląd zegarka może się zmieniać o każdej porze dnia. Klientki mają do wyboru dwie wersje: jedną z cyframi i wskazówką godzinową w kolorze srebrnym oraz drugą w kontrastowym, niebieskim odcieniu. Do każdej jest dopasowany matowy, welurowy pasek (jasny lub ciemny), zdecydowanie różniący się od delikatnej tarczy i nadający zegarkowi trochę surowszego charakteru. Połączenie kontrastujących z sobą powierzchni (matowych oraz błyszczących) widać też na stalowej kopercie. Obudowa ma średnicę 35 mm i po jej obróceniu widać szklany dekiel, pod którym znajduje się tradycyjny, ręcznie nakręcany mechanizm – to jeszcze jeden modny mariaż nowoczesności z tradycją.