Hands-On Rolex Oyster Perpetual Day-Date 40 Jubilee Gold – z zieloną tarczą z awenturynu
Nowy Day-Date łączy autorski stop złota Jubilee, opracowany i produkowany przez Rolexa, z modną tarczą z naturalnego kamienia – w tym przypadku z zielonego awenturynu.
Jak co roku, tak i w 2026 przed targami Watches & Wonders pojawiło się wiele spekulacji na temat tego, co pokaże na swoim stoisku Rolex. I jak zawsze wszystkie strzały okazały się nietrafione. A przyznać trzeba, że tym razem oczekiwania były spore – zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że obchodzimy 70-lecie modeli Day-Date i Milgauss oraz 100-lecie koperty Oyster.
I o ile w zeszłym roku genewska marka zaskoczyła wszystkich Land-Dwellerem, który – bez względu na to, czy się Wam spodobał, czy nie – był swego rodzaju przełomowym zegarkiem, ze świeżym designem i sporą ilością nowych rozwiązań technologicznych, tak w 2026 powiało nudą. Rocznicowy Oyster Perpetual 41 Yellow Rolesor jest chyba najmniej ciekawym modelem z tej linii (połączenie kolorystyczno-materiałowe kompletnie do mnie nie trafia), natomiast Daytona Rolesium 126502, choć nie wygląda źle, to przez dodanie do stali dodatków z platyny oraz wykorzystanie emaliowanej tarczy, kosztuje o wiele więcej od bazowej „pandy”. Nie wspominając o tym, że należy do tzw. „Exceptional Watches”, czyli modeli jeszcze trudniej dostępnych niż te z regularnej oferty. Ale żeby nie było, że narzekam – w ramach wspomnianej oferty off-catalogue pojawił się jeden interesujący model. To Day-Date w wersji, którą chętnie widziałbym na swoim nadgarstku.

Day-Date to jedyna kolekcja, do produkcji której Rolex wykorzystuje wyłącznie metale szlachetne tj. złoto lub platynę. Zegarki z tej linii zyskały popularność jako „President” (nosili je liczni prezydenci USA) oraz za sprawą sporego, łukowatego wycięcia w górnej części tarczy, przez które widać dysk z pełną nazwą dnia. Warto przypomnieć, że w chwili obecnej genewska marka oferuje niemal 30 różnych wersji językowych. Poza tym na tarczy znajdziemy okienko daty, nad którym do szkła przyklejona jest słynna lupka, ułatwiająca odczyt i jednoznacznie kojarzona z Rolexem. Więcej o historii tego wyjątkowego, uwielbianego przez znane osobistości zegarka przeczytacie w artykule #KultoweZegarki: Rolex Day-Date
Jubilee Gold – nowy stop złota marki Rolex
W nowej odsłonie modelu Day-Date, Rolex po raz pierwszy wykorzystał do produkcji koperty, karbowanego bezela i bransolety tzw. Jubilee Gold. Firma opisuje kolor tego nowego, opracowanego i produkowanego we własnej odlewni rodzaju jako połączenie delikatnych odcieni żółci, ciepłej szarości i subtelnego różu. I muszę przyznać, że barwę dobrano bardzo dobrze – wygląda nobliwie i pasuje do tego modelu. Oczywiście marka nie zdradza składu autorskiego kruszcu.

Nowy Day-Date otrzymał 40 mm kopertę o grubości 12 mm i klasie wodoszczelności 100 metrów. We wspomnianym rozmiarze zadebiutował ponad dekadę temu, wraz z kalibrem 3255, który do dzisiaj zasila ten model. Zegarek zestawiono z bransoletą President, zbudowaną z trzech półokrągłych ogniw (środkowe są polerowane na wysoki połysk), która zwęża się i kończy estetycznym zapięciem Crownclasp. Przypomnę, że Rolex wykorzystuje w nim elementy z ceramiki, zwiększające żywotność oraz elastyczność.

Kamienna, zielona tarcza
Dla Rolexa kamienne tarcze to nic nowego – firma miała je w swojej ofercie już w latach 70. minionego stulecia. A że w ostatnim czasie moda na tego typu cyferblaty powróciła, to i marka spod znaku korony postanowiła się za nią podążyć. Postawiono na naturalny kamień z rodziny kwarców – awenturyn. Ma jasnozielony kolor i unikatową strukturę. Cyferblat ozdobiono 10 diamentami o szlifie bagietkowym, które w tym zestawieniu wypadają bardzo dobrze. Kompozycję uzupełniają ramki okienek daty i dnia oraz wskazówki wykonane ze złota Jubilee.


Wszystko to tworzy udany miks, a po zapięciu na nadgarstek – pomimo sporej wagi złota – wygląda elegancko, ale nie krzykliwie. Polerowane powierzchnie karbowanego bezela, uszu i elementów bransolety Rolex umiejętnie zrównoważył częściami poddanymi zmatowieniu. Muszę też przyznać, że coraz częściej – co stanowi dla mnie pewne zaskoczenie – łapię się na tym, że podobają mi się diamentowe indeksy na tarczy. Tak było na przykład w modelu Furlan Marri Disco Onyx Diamonds i tak jest teraz – choć u Rolexa są one większe, przez co bardziej rzucają się w oczy.
Kaliber 3255
Napęd zegarka zamknięto pod pełnym deklem, a jest nim kaliber 3255. Werk ma 70-godzinną rezerwę chodu i odchyłki dobowe na poziomie -2/+2 sekundy, gwarantowane przez certyfikat Superlative Chronometer. Rolex wykorzystał w tym werku nakręcający sprężynę w dwóch kierunkach rotor Perpetual, opatentowany wychwyt Chronergy oraz amortyzujący wstrząsy Paraflex. Do ustawiania czasu służy koronka Twinlock.

Dostępność i cena
Jak już wspomniałem, Rolex Day-Date w wersji ze złota Jubilee z tarczą z awenturynu nie będzie powszechnie dostępny (jest częścią off-catalogue). A szkoda – bo to zdecydowanie najciekawsza z tegorocznych nowości genewskiej marki. Ci, którym uda się go kupić, będą musieli zapłacić około 250 000 PLN.
Rolex Day-Date 40
| Producent | Rolex |
| Nazwa modelu | Day-Date 40 |
| Ref. | 228235JG |
| Mechanizm | z automatycznym naciągiem |
| Symbol mechanizmu | 3255 |
| Rezerwa chodu (h) | 70 |
| Tarcza | zielona - awenturyn |
| Koperta | złoto Jubilee |
| Średnica (mm) | 40 |
| Wysokość (mm) | 12 |
| Wodoszczelność | 100m |
| Pasek | bransoleta |


