Zenith El Primero Lightweight

Kolejne wcielenie Striking 10th to przede wszystkim bardziej sportowy charakter i nowoczesne materiały hi-tech, dzięki którym udało się odczuwalnie zredukować wagę zegarka.

El Primero to jeden z najbardziej rozpoznawalnych mechanizmów wszech czasów. Debiutował w 1969 roku i na przestrzeni dekad doczekał się mnóstwa przeróżnych wcieleń. Najnowsze z nich stawia na redukcję wagi, przy jednoczesnym zachowaniu wszystkich cech charakteryzujących kultowy werk.

Zenith El Primero Lightweight
Zenith El Primero Lightweight

Zenith podaje, że zredukował wagę mechanizmu z 21,10g do 15,45g. Na pierwszy rzut oka 5 gramów nie robi różnicy, ale odnosząc to do całości – otrzymujemy o 25% lżejszy kaliber. Receptą na sukces okazało się zastosowanie do budowy płyty głównej i pięciu mostków powszechnie znanego w aeronautyce tytanu oraz użycie krzemu do produkcji części kół zębatych i dźwigni. Co ciekawe – nowy El Primero Lightweight ma średnicę 45mm, co oznacza wzrost o 3mm w stosunku El Primero Striking 10th (który testowaliśmy już TUTAJ). Jak zapewnia producent z Le Locle, zwiększenie wymiaru nie wpływa negatywnie na komfort użytkowania zegarka.

El Primero Lightweight - dekiel
El Primero Lightweight – dekiel

Wspomniana, powiększona koperta powstała także z nowoczesnych materiałów. Jej wewnętrzną część wykonano z kompozytu ceramiki i aluminium – lekkiego, a zarazem bardzo wytrzymałego stopu (1800 Vickersów, podczas gdy stal 316L ma ich 160-200). Zewnętrzna część to natomiast karbon, materiał kojarzony głównie z motoryzacją, nadający zegarkowi mocno sportowy „look”. Trzecim surowcem jest użyty do produkcji przycisków chronografu tytan. Będąc przy kopercie warto zwrócić uwagę na uszy zegarka, które – aby maksymalnie zredukować wagę – pozbawiono wypełnienia. Tak stworzony zegarek zestawiono z czarnym paskiem z gumy oraz syntetycznego włókna o nazwie Nomex.

Zenith El Primero Lightweight
Zenith El Primero Lightweight

Co cieszy, Zenith pozostał wierny projektowi w którym cyferblat zrobią trzy różnokolorowe tarczki – swego rodzaju znak rozpoznawczy zegarków Striking 10th. „Twarz” uzyskała tu jednak – dzięki szkieletowaniu i ciemnym barwom – zupełnie inny niż do tej pory charakter. Zabieg pozwolił na kolejną redukcję wagi, ale i odsłonięcie części mechanizmu (który widać również przez przeszklony dekiel).

Przyglądając się tarczy zwróćcie uwagę na dysk datownika. Zrealizowano go jako zewnętrzny, obracający się ring z powycinanymi (kolejne zmniejszenie wagi) cyframi. Umieszczony pod nim na godz. 6 czerwony kwadracik wypełnia wycięte w dysku liczby i w ten sposób „wyświetla” aktualną datę. I wszystko byłoby fajnie, tylko czemu część tego dysku wystaje spod ringu minutowego?

Zenith El Primero Lightweight zostanie objęty limitacją do 100szt.