Vacheron Constantin Patrimony Contemporaine – kiedy przymus rodzi potrzebę

Vacheron Constantin jest jednym z najjaśniejszych punktów na mapie światowego zegarmistrzostwa. Od setek lat przyczynia się do rozwoju dziedziny na płaszczyźnie której funkcjonuje tworząc wizerunek marki nietuzinkowej.

Komplikacje, przemyślane rozwiązania konstrukcyjne, doskonała jakość wykonania, piękna historia – to wszystko pozycjonuje genewską firmę bardzo wysoko w skali prestiżu. Jej wyjątkowość polega również na tym, iż w wielu działaniach kieruje się zamiłowaniem do klasycznego zegarmistrzostwa. Przejawia się ono zarówno w określonym designie czasomierzy jak i sposobie pojmowania konstrukcji mechanizmów. Dawniej ten był mocarzem, kto potrafił wykonać wysokiej jakości werk o małej średnicy i grubości przy zachowaniu wyśrubowanych wartości roboczych. Jednak każdy producent musi pamiętać o tym, że działa w powiązaniu z bezwzględnymi realiami. Dlatego ważna jest umiejętność znalezienia złotego środka, zachowania rozsądnego kompromisu, a z tym w Vacheron Constantin bywało różnie. Oczywiście, z punktu widzenia miłośnika zegarków, koncepcja klasycznego zegarmistrzostwa jawiła się jako słuszna, bo któż z nas nie lubi podziwiać wybitnych komplikacji czy kalibrów o grubości liścia. Jednak nie trudno było odnieść wrażenie, że genewski producent funkcjonuje w wykreowanym przez siebie świecie. Istniał świat Vacheron Constantin, a gdzieś obok rynkowa rzeczywistość, która oddalała się. Klasyczne zegarmistrzostwo determinowało wytwarzanie doskonałej jakości czasomierzy, ale o średnicach i grubości kopert kompletnie nie przystających do współczesnych oczekiwań klientów. Wszystkim jakoś trudno było sobie wyobrazić męski zegarek o średnicy 33 – 34 mm, wszystkim, oprócz Vacherona. I w taki oto sposób przymus zrodził potrzebę wykonania czasomierza przystającego do potrzeb kreowanych przez rynek. W roku 2004 światło dzienne ujrzał Patrimony Grand Taille (obecnie Patrimony Contemporaine Ref. 81180).

Design

Jak przystało na kolekcję Patrimony, wygląd zegarka jest po klasycznej stronie mocy. Kopertę wykonano z 18-karatowego złota (jest też wersja w platynie) i ta mierzy 40 mm średnicy natomiast jej grubość nie przekracza 7 mm. To jednoznacznie określa czasomierz jako typowo garniturowy, a wszystkie pozostałe cechy jedynie potwierdzają sformułowane wrażenie. Nie znajdziemy tu żadnego zamieszania na cyferblacie wywołanego koniecznością umieszczenia wskazań komplikacji. Tu rządzi puryzm. Mamy więc wykonane ze złota wskazówki: minutową i godzinową przy czym pierwsza z nich jest delikatnie zagięta dzięki czemu dostosowuje się do nieco wypukłego kształtu opalizowanej srebrnej tarczy. Na tarczy umiejscowiono złote indeksy o kształcie będącym konsekwentnym i dobitnym ucieleśnieniem klasycznych form. Wszystko to wykonane jest z wielką klasą, wyczuciem, a zarazem w sposób, który sprawia, że trudno Vacheron Constantin odmówić indywidualności. Jest to niezwykle cenna wartość zwłaszcza w obecnych czasach, w których zapędy do kopiowania niektórych designerskich wzorów przybierają czasem patologiczne rozmiary. Dopełnieniem pozytywnych wrażeń jest krzyż maltański umieszczony centralnie i idealnie wyskalowana nazwa firmy co też jest sztuką !. Niejednokrotnie niesmak budziły we mnie designerskie potknięcia firm zegarkowych, gdzie nie zachowano właściwych proporcji pomiędzy poszczególnymi elementami umieszczonymi na tarczy. Albo jakiś producent wpadł na pomysł drukowania książki (czytaj: ilość napisów była przytłaczająca, Rolex), albo czcionka logo marki była zbyt mała, a indeksy napaćkane jeden na drugim, a do tego nierówno nałożone – Jaeger-LeCoultre. U Vacherona wszystko jest perfekcyjne i trudno w kontekście wykonania cyferblatu formułować jakiekolwiek zastrzeżenia. Ładnie też prezentują się:
– starannie wykonana (choć mało praktyczna o czym dalej) koronka z motywem krzyża maltańskiego,
– satynowany w centralnej części stały dekiel (od wewnątrz potraktowany szlifem perłowym), który nieco urozmaica wypolerowaną na wysoki połysk kopertę,
– finezyjne zapięcie w kształcie połowy krzyża maltańskiego.

Mechanizm

Na pewnym etapie funkcjonowania Vacheron Constatin, Zarząd firmy podjął decyzję o stopniowym ograniczaniu wykorzystania obcych mechanizmów na rzecz własnych. Efekt takiej polityki genewskiego producenta przyszedł między innymi w postaci kalibru 1400 wykonanego w klasycznej koncepcji, który cechowała niewielka grubość dzięki czemu mógł być użyty na potrzeby Patrimony Contemporaine. Niestety, ja odbieram ten werk jako pierwszą kostkę domina, która uruchamia trochę argumentów przemawiających na niekorzyść recenzowanego zegarka i nie mogę się pozbyć wrażenia, że w kontekście Ref. 81180 zastosowano go trochę na siłę. Pierwotnie był on przeznaczony dla zdecydowanie mniejszych czasomierzy, ale prawdopodobnie wypadało mieć w katalogu kolejny model na werku „in-house” więc w sytuacji braku alternatywy dla 1400 zdecydowano się na taki, a nie inny krok. Mechanizm ma średnicę 20,35 mm, grubość 2,60 mm. Już teraz widzimy jak ogromna jest dysproporcja pomiędzy jego, a koperty średnicą. Ta wynosi aż 19,65 mm, a to bardzo dużo o czym najdobitniej świadczy poniższe zdjęcie.

Wnętrze Patrimony Contemporaine
Wnętrze Patrimony Contemporaine

Producent sam ustawił się w sytuacji bez wyjścia i chcąc nie chcąc musiał dać stały dekiel. Od środka werk przytrzymuje pierścień przykręcony śrubami. Jakość wykończenia niestety nie powala. Jeżeli będziemy w stanie odrzucić pierwsze negatywne wrażenie i skoncentrować się na samym mechanizmie, to dostrzeżemy jego zalety. Przede wszystkim, kaliber został wykonany zgodnie z wymogami spełniającymi warunki do otrzymania Pieczęci Genewskiej. To oznacza, że możemy być spokojni o jakość wykonania i celowość rozwiązań konstrukcyjnych. W kontekście wykończeń, płyta bazowa została poddana procesowi groszkowania, płytki oraz półmostki mają ręcznie załamane i wypolerowane krawędzie. Ich powierzchnie zostały pokryte pasami genewskimi. Zęby wszystkich kół, osi centralnych, krawędzie zagłębień na kamienie rubinowe oraz śruby, są oszlifowane i wypolerowane na wysoki połysk podobnie jak główki śrub. Bęben udekorowano szlifem słonecznym. W kontekście konstrukcji zauważalne jest solidne potraktowanie tematu, ale bez zbędnych fajerwerków i tanich sztuczek marketingowych. Nie znajdziemy tu nic nowatorskiego tylko czystą perfekcję w wytwórstwie tego, co wymyślono dawno temu. Zabezpieczenie spirali, regulacja, blokada kotwicy – wszystko to zostało wykonane w zgodzie z regułami Pieczęci Genewskiej. A skoro już jesteśmy przy kotwicy, to warto wspomnieć, iż w przeciwieństwie do Omegi czy Audemars Piguet, mamy klasyczny wychwyt kotwicowy z kołem wychwytowym o wymiarach ustanowionych certyfikatem Pieczęci Genewskiej. Mówią one, że grubość koła wychwytowego nie powinna przekraczać 0,16 mm przy rozmiarze powyżej 18 mm wszerz lub 0,13 mm dla kół o szerokości niespełna 18 mm. Dla niektórych z Was pewne sformułowania mogą brzmieć nieco enigmatycznie dlatego może w wielkim skrócie nakreślę zasadę działania wychwytu kotwicowego co ułatwi Wam zrozumienie po części poruszanych zagadnień. Wychwyt składa się z koła wychwytowego współpracującego z kotwicą, w której osadzone są dwie palety (oczywiście w zależności od konstrukcji wychwytu, palet może być więcej, ale opis dotyczy kalibru 1400, a tutaj zastosowano dwie palety). Kotwica współpracuje z palcem przerzutnika, a przerzutnik z kołem balansowym. Ruch koła balansowego powoduje przekazanie impulsu do kotwicy, która poruszając się wprawia w ruch koło wychwytowe. Z kolei obracające się koło wychwytowe powoduje przeskok kotwicy, a ta przez palec przerzutnika i wreszcie sam przerzutnik przekazuje z powrotem impuls balansowi dzięki czemu koło może wykonać kolejny ruch. Poniższe zdjęcie fragmentu werku 1400 w miarę dobrze obrazuje poszczególne części wychwytu: koło wychwytowe (1), kotwicę (2), palety (3, 4).

Niestety, na żywo nie będzie Wam dane obejrzeć pracy tego mechanizmu chyba, że kupicie mniejszy model Patrimony z przeszklonym deklem albo spróbujecie zdjąć dekiel w Patrimony Contemporaine, a nie jest to łatwe zadanie. Najgorsze w tym wszystkim jest, że nie da się tego zrobić w sposób nie narażający koperty na uszczerbek. W ten sposób doszliśmy do walorów użytkowych, które nie koniecznie rysują się w jasnych barwach.

Użytkowanie

Jeżeli przyjdzie Wam ochota by popatrzeć na pracę mechanizmu, to zdjęcie dekla będzie prawdziwą drogą przez mękę. Niestety, dekiel jest na wcisk więc trzeba go czymś podważyć i zrobić to we właściwym miejscu. Z boku koperty znajduje się odpowiednia do takich celów wypustka, ale działanie to może doprowadzić do powstania uszkodzeń na kopercie dlatego stanowczo odradzam. Trudno się oprzeć wrażeniu, że w pogoni za ładnym wyglądem zegarka, zabrakło producentowi miejsca na rozsądek i bardziej praktyczne rozwiązania. Tu firma Vacheron Constantin powinna uczyć się od Patek Philippe ponieważ ci, wypustki do podwadzania dekla umieszczają na deklu i te są na tyle duże, że bez obaw o uszkodzenie koperty można otworzyć czasomierz. Najlepiej byłoby gdyby dekiel był skręcany na śruby albo zakręcany jednak wtedy producent musiałby wprowadzić trochę zmian do konstrukcji koperty. Okay, ktoś może zapytać – po co mam otwierać zegarek ?. Pamiętajmy jednak, że prędzej czy później czasomierz i tak trafi do serwisu chociażby na konserwację mechanizmu dlatego brak możliwości bezinwazyjnego otwarcia koperty to w mojej opinii poważne uchybienie. Dla odmiany po stronie plusów można zaliczyć wysoki komfort noszenia zegarka. Patrimony Contemporaine jest płaski i bardzo dobrze przylega do ręki. Momentami można zapomnieć, że ma się czasomierz na przegubie. Niestety, zegarek optycznie sprawia wrażenie dużego i wygląda trochę jak… naleśnik. Na taki odbiór wpływ ma tarcza, która wypełnia niemal całą kopertę. Podobnie sprawa ma się z Portuguese Automatic z tą różnicą, że w przypadku PA odpowiednio większa grubość koperty wyważa proporcje. Z kolei na przykład w zegarkach Panerai duże średnice optycznie niwelowane są szerszą lunetą i krótszymi uszami co powoduje, że czasomierze w rzeczywistości nie wyglądają tak ogromnie jak wskazywałyby na to ich parametry. Reasumując ten wątek, Patrimony Contemporaine mógłby być spokojnie o 2 mm mniejszy w średnicy lub 2 – 3 mm grubszy. Wtedy miałoby to sens. Kolejny mój zarzut odnosi się do koronki. Niestety, ale przy mechanizmach z manualnym naciągiem wygodna obsługa koronki to podstawa. Tutaj producent znowu się nie popisał i nakręcanie zegarka do zbyt komfortowych nie należy. Koronka jest po prostu zbyt mała choć z drugiej strony dostosowana wymiarami do koperty. W efekcie formułowane przeze mnie kolejne zastrzeżenia są konsekwencją tych poprzednich i ponownie powraca myśli, że względy estetyczne, nawiasem mówiąc nie do końca udane, zdecydowanie przeważyły nad praktycznością. Lekiem na te wszystkie bolączki jest model Patrimony Traditionnelle 38 mm, w którym opisywane niedogodności nie występują jednak to Patrimony Contemporaine jest bohaterem tej recenzji. Szkoda, że do pewnego stopnia negatywnym. Na koniec wspomnę jeszcze o dokładności pomiaru czasu i rezerwie chodu. Dokładność chodu jest na przyzwoitym poziomie i mieści się w granicach normy przyjętej dla zegarków mechanicznych. 2 – 5 sekund odchyłki dobowej to nie najgorszy wynik, a jeżeli dodatkowo weźmiemy pod uwagę brak sekundnika, na co dzień zupełnie niezauważalny. Z kolei rezerwa chodu deklarowana przez producenta wynosi 40 godzin co postanowiłem zmierzyć. Uzyskałem bardzo dobry wynik: 40 godzin i 40 minut.

Konkluzja

Przy całej mojej ogromnej sympatii dla Vacheron Constantin, niestety nie mogę Wam z czystym sumieniem polecić tego zegarka. Pisanie tej recenzji nie było dla mnie łatwe, bo musiałem poddać krytyce moją ulubioną firmę zegarkową. Zarzuty co do braku praktyczności i nieżyciowych rozwiązań trudno zbyć milczeniem. Owszem, czasomierz jest bardzo starannie wykonany, ma pięknie wykończone powierzchnie, ale to trochę za mało. Przy codziennym obcowaniu z Patrimony Contemporaine, zalety nieco bledną w obliczu konstrukcyjnych niedociągnięć. Dlatego jeżeli już kupować model z tej linii, to raczej nie ten.

Vacheron Constantin Patrimony Contemporaine
Referencja: 81180
Kaliber: 1400 (28800 bph / 4Hz)
Kamienie: 20
Rezerwa chodu: 40 godzin
Naciąg: manualny
Średnica koperty: 40 mm
Grubość koperty: 6,7 mm
Wodoszczelność: 30m

Końcowa ocena zegarka

Punktacja

Zdjęcia: serwis Vacheron Constantin, ThePuristS
Tekst: Mariusz Wiśniewski (opracowanie własne)