Kolekcja modeli Spirit inspirowanych zegarkami dla podróżników i pilotów teraz dostępna będzie również w nieco mniej formalnej wersji. Militarna czerń ustąpiła miejsca bardziej sportowemu, intensywnemu błękitowi.
W 2020 roku Longines postanowił uzupełnić swoją i tak już bogatą kolekcję zegarków o nową linię. Spirit miał być czymś na kształt casualowego zegarka na co dzień, ale o sportowym zacięciu i z nawiązaniem do lotniczego dziedzictwa marki – a to jest, jak zapewne wiecie, bogate. 5 lat później, czyli w ubiegłym roku, marka dodała do kolekcji model Spirit Pilot, który już bezpośrednio i bez domysłów stał się współczesną wersją „lotniczego” zegarka z charakterystyczną klepsydrą na tarczy. Piloty zadebiutowały w dwóch wersjach, automatycznej i ze stoperem oraz z typową dla tego typu zegarka czarną, czytelną tarczą. Szczególnie model Spirit Pilot Flyback przypadł do gustu kolekcjonerom, bo Longines umiejętnie połączył w nim rasowy design, niewielkie gabaryty koperty i (wreszcie) manualnie nakręcany mechanizm z komplikacją chronografu flyback. To ta wersja stopera zajmuje w historii szwajcarskiej marki szczególne miejsce i sięga jeszcze lat 30. XX wieku i oficjalnego patentu na chronograf (16.06.1936) z powracającą wskazówką sekundową. Rozwiązanie to szczególnie pomocne było w lotniczych nawigacjach, kiedy natychmiastowe rozpoczęcie nowego pomiaru często bywało kluczowe w precyzyjnym określaniu pozycji i innych istotnych parametrów lotu.

Po premierowej, czarnej odsłonie modelu Spirit Pilot, Longines prezentuje jego zdecydowanie bardziej sportowo-casualowo-codzienny wariant. Wyróżnia go nowy, intensywny odcień niebieskiego.
Spirit Pilot „Sky Blue”
Longines oficjalnie nie nadał żadnej nazwy niebieskiemu, którym pokolorował nowe zegarki, ale umownie i idąc za niektórymi innymi mediami, z przyjemnością ochrzcilibyśmy go mianem „Sky Blue”. Intensywna, lekko metaliczna barwa ma matowy finisz i niemal gładkie wykończenie. Wśród wielu bardzo różnych odcieni niebieskiego używanych w zegarmistrzostwie, ten Longinesa jest bardzo przyjemny dla oka, stonowany i znakomicie pasujący do stalowego opakowania zegarków. Te są w sumie 4 – choć de facto to dwa modele z opcją bransolety albo gumowego paska.

Spirit Pilot
Prostszy z dwóch nowy modeli prezentuje klasyczny, trzywskazówkowy zestaw wskazania czasu, pozbawiony – i tu puryści pokiwają głową z aprobatą – datownika. Stalowa koperta o długich, prostych uszach, mierzy 39 mm średnicy i 11,5 mm grubości. Chociaż rozmiar wydaje się kompaktowy, wspomniane uszy podnoszą lug-to-lug kopert do 47,2 mm, a to już całkiem sporo. Większość powierzchni zdobi satynowanie, ale dla kontrastu i efektu ranty uszu dość mocno sfazowano i wypolerowano.

Z prawej strony koperty ulokowano zakręcaną, wygodną koronkę z przetłoczonym logotypem Longinesa. Od spodu obudowę zamyka pełny dekiel z wyraźnie szczotkowanym wykończeniem. Zegarek wodoszczelny jest do 100 m.
W wąskim, polerowanym na bokach i satynowanym od góry bezelu osadzono lekko wypukłe szafirowe szkło, zabezpieczone obustronną powłoką antyrefleksyjną. Niebieska tarcza uzupełniona została nałożonymi indeksami arabskimi – polerowanymi i obficie wypełnionymi luminową. Indeksy opierają się o ring z podziałką minutową z wyciętymi rombami na wysokości każdego z indeksów (godzinowych). Na godz. 12 namalowano nazwę marki oraz nałożono uskrzydloną klepsydrę.


W obudowie pracuje automatyczny kaliber L888.4, czyli bazowy mechanizm wielu zegarków Longinesa. Werk dysponuje 72-godzinną rezerwa chodu, ma krzemową sprężynę balansową i certyfikat chronometru COSC.
Longines Spirti Pilot w wersji niebieskiej ma w rozstawionych na 20 mm uszach albo stalową bransoletę (o której więcej za chwilę) albo gumowy pasek, fakturą przypominający plecione płótno. Zapina się na dużą, stalową klamerkę, a dodatkowo wyposażono go w system szybkiej zmiany.

Spirit Pilot Flyback
Drugi nowy model to jednocześnie flagowa propozycja w kolekcji Spirit i w ogóle jeden z najbardziej skomplikowanych modeli w obecnej ofercie Longinesa.
Tak jak wersja poprzednia, tak i nowy Flyback ma stalową kopertę o średnicy 39 mm, grubą na 13,4 mm i z lug-to-lug na poziomie 47,4 mm. Obudowa jest satynowana i polerowana, po prawej ma sygnowaną koronkę (tym razem niezakręcaną) i dwa grzybkowate przyciski do obsługi stopera.

W uszach natomiast znaleźć można albo pasek albo stalową bransoletę. Longines ewidentnie popracował przy jej projekcie, bowiem wykonana jest bardzo solidnie i starannie (z jednym tylko małym wyjątkiem). Konstrukcja złożona jest z satynowano-polerowanych ogniw, zwężających się z 20 mm przy uszach aż do 16 mm przy motylkowym zapięciu. To z kolei ma nieduży rozmiar, parę zabezpieczających przycisków, a na dokładkę skrzętnie ukrytą po wewnętrznej stronie mikroregulację. Prostym wciśnięciem przycisku można w dowolnej chwili zmienić rozmiar bransolety w zakresie do 3 mm. Niestety – i tu dochodzimy do wspomnianego przed chwilą wyjątku – bransolety z jakiegoś powodu nie wyposażono w system szybkiej zmiany, którą posiada gumowy pasek. Szkoda, bo by ją zdjąć, potrzeba odpowiedniego narzędzia i nieco wprawy.
Od góry obudowę zamyka stalowy, obrotowy bezel z wkładką z niebieskiej, błyszczącej ceramiki, z białą podziałką 5-minutową. Frontowe szkło szafirowe (wypukłe, z antyrefleksem) osłania niebieską tarczę z dwoma małymi tarczkami w układzie 3-9. Ta po prawej odpowiada za zliczanie minut mierzonych stoperem (do maksymalnie 30), a ta po lewej to mała sekunda. W centralnym punkcie ulokowano trzy proste wskazówki: dwie z nich odmierzają czas, a trzecia odpowiada za sekundnik komplikacji.

Spirit Pilot Flyback ma przeszklony szafirowym szkłem dekiel, przez który swobodnie oglądać można pracę i wykończenie manualnie nakręcanego kalibru L792.4. W pełni nakręcony bezpośrednio z koronki mechanizm ma 68 h rezerwy chodu. Stoper obsługuje koło kolumnowe, widoczne doskonale dzięki niebieskiej powłoce. Do tego Longines dodaje krzemowy, antymagnetyczny włos balansu taktowanego na 4 Hz oraz certyfikuje mechanizm w COSC. A wykończenie? Longines zadbał m.in. o pasy genewskie, perłowanie oraz niebieskie śrubki.


Longines Spirit Pilot „Sky Blue” w wersji trzywskazówkowej i z gumowym paskiem kosztuje 11 700 PLN. Wariant z bransoleta to koszt 13 300 PLN. To model idealnie skrojony pod codzienne użytkowanie, odpowiednio zwymiarowany i z wygodnym mechanizmem automatycznym.


Spirit Pilot Flyback „Sky Blue” to już znacznie poważniejsza i odpowiednio droższa propozycja. W wersji na bransolecie zegarek wyceniono na 24 500 PLN, z paskiem cena spada do 22 900 PLN. To zatem jeden z najdroższych, stalowych modeli w ofercie. Czy wart swojej ceny? Zdecydowanie, bo nosi się świetnie, wygląda znakomicie i ma bardzo wiele elementów (w tym komplikację), dzięki którym tzw. wartość postrzegana przewyższę tę, i tak nie małą, z metki.


