Longines Conquest V.H.P. – super-precyzyjny kwarc – Basel 2017 [zdjęcia live, dostępność, cena]

Precyzyjny mechanizm kwarcowy to niby oczywistość, ale i na tym polu zegarmistrzostwo nie powiedziało ostatniego słowa. Longines przygotował kwarce niemal perfekcyjnie dokładne, a do tego z wiecznym kalendarzem.

Zazwyczaj nie piszemy na CH24.PL o zegarkach na baterię. Dlaczego? Bo brak im duszy. I nie chodzi tu o żadne spirytystyczne znaczenie – zwyczajnie zegarkowa mechanika to mechanika: w czystej, nieskalanej czipami, cewkami, kondensatorami i bateryjkami postaci. My kochamy mechaniki, ale i zegarki kwarcowe mają swoją grupę odbiorców, którzy kierują się przy zakupie nie sentymentem i pasją, a zwykłą chęcią posiadania dokładnego, nie sprawiającego kłopotów czasomierza na co dzień. Jeśli tych właśnie cech szukacie – Conquest V.H.P. jest zegarkiem uszytym specjalnie dla Was przez markę, która na polu elektronicznego chronometrażu ma niebagatelny bagaż doświadczeń. Pierwszy model V.H.P. pokazano w roku 1984, ale precyzyjny zegarek kwarcowy na rękę powstał w firmie dużo wcześniej bo w roku 1969 (Ultra-Quartz).

V.H.P. w nazwie linii to skrót od Very High Precision (z ang. Bardzo Wysoka Precyzja). Kwarcowe kalibry zbudowane przez ulokowaną w Saint-Imier markę powinny pracować z dokładnością +/- 5s… na rok. Trzeba przyznać, że to wynik imponujący, a na tym innowacji nie koniec. Mechanizm V.H.P. – zarówno ten w wersji trzywskazówkowej, jak i z chronografem – ma datownik w formie wiecznego kalendarza, uwzględniającego wszelkie zmiany daty, aż do roku 2400 włącznie. Twórcy zadbali także o bezpieczeństwo i odporność, wyposażając zegarki w sensor GPD (Gear Position Detection). Jego rola to w skrócie korekta wskazania czasu, gdy zegarek dostanie się w duże pole magnetyczne albo poddawany jest nadmiernym wstrząsom i przeciążeniom. Jest też inteligentna koronka, pozwalająca łatwo przestawiać czas, bez stopowania sekundnika, w ostępach godzinowych lub tradycyjnie. Zasilająca całość bateria starczy na prawie 5 lat pracy, a o jej wyczerpaniu poinformuje przeskakujący co 5s sekundnik.

Conquest V.H.P. dostępny będzie, jak już nadmieniłem, w wersji z trzema wskazówkami lub ze stoperem. Pierwsza, w wariancie 41mm i 43mm, a druga 42mm i 44mm. Każda otrzyma stalową kopertę i stalową, satynowaną bransoletę, sporych rozmiarów koronkę na godz.3, pełny dekiel, polerowany bezel oraz 4 opcje cyferblatu: srebrny, niebieski, czarny i karbonowy, z luminową na wskazówkach i indeksach godzinowych.

Za model trzywskazówkowy trzeba będzie zapłacić 950CHF (~3.800PLN) za wersję mniejszą i 990CHF (~3.970PLN) za większą. Chronografy wyceniono na 1.550CHF (~6.200PLN) i 1.590CHF (~6.380PLN). Zegarki oficjalnie zadebiutują na Baselworld, a do sprzedaży trafią w lecie. My mieliśmy okazję przyjrzeć się im już podczas prapremiery, zorganizowanej w obserwatorium w Neuchatel. Wizyta była połączona z odwiedzinami w muzeum Longinesa (St. Imier), które opisaliśmy już dla Was TUTAJ.