Hands-On Grand Seiko Spring Drive U.F.A. Ushio 300 Diver
Najnowsza, nurkowa propozycja japońskiego Grand Seiko to połączenie lekkiego tytanu, kompaktowych gabarytów i hybrydowego, precyzyjnego mechanizmu Spring Drive.
Wśród wszystkich marek, jakie w tym roku zaprezentowały swoje nowości podczas targów Watches & Wonders, Grand Seiko należałoby zaliczyć do tych najbardziej… nietypowych, nie podążających za trendami, idących własną drogą. Japończycy, jak to mają zresztą w naturze, wierni są własnej wizji świata i tego, jak mają wyglądać oferowane przez nich zegarki. Kolekcję GS trudno wiec z tych powodów pomylić z czymkolwiek innym – nawet gdy japońscy zegarmistrzowie, odziani w nieskazitelnie białe kitle i czepki, biorą na warsztat rasowego divera.

Zegarki nurkowe pojawiały się w kolekcji Grand Seiko regularnie i każdy z nich miał jedną, wspólną cechę – duże, czasem przytłaczające wręcz gabaryty, skutecznie odstraszające większość potencjalnych klientów. I to chyba wreszcie w GS zrozumieli, bowiem ich najnowszy nurek to już zupełnie inna, zdecydowanie warta uwagi propozycja. Do tego okraszona kilkoma ciekawymi smaczkami.
Ushio 300 Diver
Ponieważ od rozmiaru rozpocząłem ten tekst, od niego właśnie zacznijmy opis nowego zegarka. Nurkowy model Grand Seiko wreszcie zmalał (wyraźnie) i nie przypomina technicznego klocka, który na nadgarstek założyliby tylko profesjonalni nurkowie. Koperta mierzy teraz 40,8 mm średnicy i 12,9 mm grubości, co czyni go najmniejszym diverem GS w historii. Dzięki profilowi i wyraźnie zagiętym do dołu uszom, nawet na przeciętnym nadgarstku (mój ma 17 cm) zegarek układa się wygodnie. Do tego obudowę zrobiono z tytanu (High-Intensity Titanium), więc i waga całości nie nastręcza problemu. Choć tu akurat mam pewne „ale” – ewidentne upodobanie Japończyków do tego lekkiego metalu nie dziwi, ale szkoda trochę, że o stali chyba zupełnie już zapomnieli.

Nie zmienia to faktu, że kopertę zegarka bardzo starannie wykończono, do satynowanych powierzchni dodając polerki detali, podkreślające jakość wykonania. Po prawej stronie widać sygnowaną logo, zakręcaną koronkę i dwie osłaniające ją, wychodzące z koperty wypustki. Z góry zaś mocowany jest obrotowy bezel z bardzo wyraźnym ząbkowaniem i wkładką wykonaną z ceramiki. Do spodu z kolei Grand Seiko montuje pełny, wkręcany dekiel z wytłoczonym emblematem GS. Cała konstrukcja, jak na rasowego nurka przystało, wodoszczelna jest do 300 m.

W uszach obudowy zamocowano tytanową bransoletę, złożoną z klasycznych ogniw w typie Oyster, satynowanych i zwężających się nieco ku zatrzaskiwanemu zapięciu. Zapięcie GS wyposaża w przedłużkę nurkową na piankę (dodatkowe 18 mm) oraz mikroregulację w zakresie 6 mm. Dodatkowo zapięcie ma nowy system zabezpieczający w postaci przesuwanego logo GS, dzięki któremu można całkowicie zamknąć bransoletę, bez ryzyka jej przypadkowego odpięcia.


Wspomniany już, ceramiczny bezel nurkowy może być ciemnoniebieski albo zielony, a kolor ten koresponduje oczywiście z cyferblatem. Tarcza ma więc ciemnoniebieską (SLGB023) albo zieloną (SLGB025), gradientową barwę, nawiązującą odpowiednio do oceanicznych głębin i nadbrzeżnych płycizn. Jej powierzchnię zdobi motyw „Ushio”, co z japońskiego oznacza pływy. Faktura jest nieregularna, pofalowana i dzięki kolorom istotnie imitująca wodę. Nałożone, prostokątne indeksy godzinowe starannie sfazowano i wypełniono substancją świecącą Lumibrite. Trafiła ona również na duże wskazówki odmierzające czas. Na cyferblacie nie ma datownika – co zapewne ucieszy purystów – jest za to może nieco zbędne wizualnie wskazanie rezerwy chodu. Umieszczono je na wysokości godz. 7, z łukowata skalą i dedykowaną wskazówką.

Zaraz obok rezerwy namalowano informacje o modelu oraz mechanizmie. W kopercie zegarka pracuje automatyczny kaliber 9RB1, wykonany w technologii Spring Drive. Tę oryginalną dla japońskiej manufaktury, hybrydową konstrukcję pewnie już doskonale znacie, ale tytułem przypomnienia – mechanizm Spring Drive łączy w sobie elementy klasycznego werku mechanicznego oraz kwarcowy oscylator, starzony laboratoryjnie, a następnie zamknięty w próżni celem uzyskania maksymalnej stabilności oraz precyzji chodu. A ta jest imponująca, bowiem kaliber 9RB1 wyżyłowano tak, że będzie mierzył czas z dokładnością +/- 20 sekund… na rok(!). Przydomek U.F.A. (Ultra Fine Accuracy) jest więc jak najbardziej zasadny. Dodajmy jeszcze, że werk ma 72 godziny rezerwy chodu.

Dostępność i cena
Grand Seiko Spring Drive U.F.A. Ushio 300 Diver ma nieco przydługą i może mało atrakcyjną nazwę, ale za to technicznie i na nadgarstku to zegarek absolutnie imponujący. A ile trzeba zapłacić za egzemplarz? Niezależnie od wariantu, cenę ustalono na 12 500 EUR (~53 500 PLN). W salonach zegarki pojawią się w czerwcu.

Grand Seiko Spring Drive U.F.A. Ushio 300 Diver
| Producent | Grand Seiko |
| Nazwa modelu | Spring Drive U.F.A. Ushio 300 Diver |
| Ref. | SLGB023 (niebieski), SLGB025 (zielony) |
| Mechanizm | inny |
| Symbol mechanizmu | Spring Drive 9RB1 |
| Rezerwa chodu (h) | 72 |
| Tarcza | niebieska, zielona |
| Koperta | tytan |
| Średnica (mm) | 40,8 |
| Wysokość (mm) | 12,9 |
| Wodoszczelność | 300m |
| Pasek | bransoleta |


