Hands-On Jaeger-LeCoultre Master Control Chronometre – sportowa kolekcja z nowym znakiem jakości HPG
Do portfolio marki Jaeger-LeCoultre dołącza sportowy zegarek o zintegrowanej konstrukcji. Nowy Master dostępny będzie w trzech smukłych, ergonomicznych wersjach.
Jeśli śledziliście uważnie tegoroczne Oscary i nasz artykuł o zegarkach z nadgarstków filmowych gwiazd, z pewnością odnotowaliście czasomierz, z którym na ceremonii pojawił się Robert Pattinson. Wprawne oczy spotterów zauważyły, że to jakiś tajemniczy, nieznany do tej pory model od Jaeger-LeCoultre. Sprawa była tym ciekawsza, że marka do tej pory nie oferowała sportowego czasomierza o zintegrowanej konstrukcji, skutecznie ignorując panujący wciąż trend. Wychodzi jednak na to, że w Le Sentier ostatecznie nie oparli się pokusie i skrupulatnie pracowali na swoją interpretacją tej jakże popularnej, zegarkowej kategorii.
Nowy Master Control ewidentnie jest owocem przemyślanego procesu projektowego, który odwołuje się zarówno do historii marki, jak i jej DNA oraz współczesnych trendów i oczekiwań. To pierwsza próba wejścia w bogato obsadzony świat sportowych czasomierzy zintegrowanych – i przyznać trzeba, że może okazać się sporym sukcesem. Zwłaszcza dla tych klientów, którzy w „sportowości” cenią dyskrecję, nutkę elegancji i dobrej klasy zegarmistrzostwo.
Pierwszy Master został zaprezentowany przez manufakturę JLC (Jaeger-LeCoultre) jeszcze w 1957 roku, po czym przez kolejne dekady ewoluował do rangi rasowego czasomierza o sportowym zacięciu, ale chronometrycznym wnętrzu. Tworzące linię zegarki nigdy nie były przesadnie awangardowe designersko, za to zawsze bardzo solidnie wykonane, co JLC podkreśliło wprowadzając w 1992 roku słynny test 1000 godzin. Jego rygorystycznym wymogom poddawane były całe zegarki, a nie tylko gotowe mechanizmy.


W tegorocznym wcieleniu Master Control przybiera nowe oblicze, ale na tym zmiany się nie kończą. Jest też jeden nowy mechanizm oraz premierowy test jakości, nazwany High Precision Guarantee.
HPG – High Precision Guarantee
Zanim więc o samych zegarkach, kilka słów o nowym znaczku jakości Jaeger-LeCoultre. HPG obejmuje dwa kluczowe elementy każdego certyfikowanego nim zegarka: jakościowe wykończenie komponentów oraz dokładność mechaniki. Gotowe, kompletne zegarki poddawane będą szeregowi testów w specjalnej maszynie, testującej m.in. odporność na duże wysokości (do ponad 1 000 m nad poziomem morza), wstrząsy (od 25 G do 50 G), położenie zegarka na nadgarstku oraz temperaturę (z naciskiem na najczęściej występujący przedział między 18˚C a 35˚C).
Wszystkie zegarki z pieczęcią HPG wybitą na kopercie przejdą również chronometryczny test COSC, wymagany dla czasomierzy dumnie noszących miano chronometru. Od strony estetycznej natomiast certyfikat gwarantuje jakościowe wykończenie mechanizmów, m.in. pasami genewskimi, perłowaniem, polerowanymi śrubkami i fazowaniem krawędzi mostków.
Master Control Chronometr
Kolekcja na start złożona jest z 3 modeli i w sumie 5 referencji. Różni je przede wszystkim zestaw komplikacji, zaczynając od prostego automatu z datownikiem, przez model z analogową data i rezerwą chodu (a’la Futurematic z rocznika 1951) i wreszcie wieczny kalendarz. Wszystkie bazują na manufakturowych mechanizmach, a wspólne mają podstawowe elementy stylistyczne.

Nowy Master prezentuje na pozór klasyczną, okrągłą, smukłą kopertę ze zintegrowanymi płynnie uszami, wąskim, wypolerowanym bezelem, niedużą koronką, sygnowaną logotypem JLC oraz dwoma szafirowymi szkłami. Do obudowy płynnie dołączono bransoletę, której nietypowe ogniwa z wyciętymi miejscami, ostrymi (wizualnie) elementami czerpią inspirację z tradycyjnych wskazówek „Dauphine”. Wyróżniają je ostra końcówka i faza, biegnąca przez całą długość. JLC wykończyło bransoletę bardzo starannie, do satynowanych powierzchni dodając świetnie kontrastujące polerki wspomnianych wycięć oraz środkowych elementów ogniw. Całość zapina się na zatrzaskiwane, ładnie wkomponowane zapięcie z dyskretnie ukrytą mikroregulacją. Na nadgarstku jest bardzo wygodna, a relatywnie wąskie ogniwa doskonale ze sobą współgrają, dopasowując się do ręki.
Master Control Date
Kolekcję otwiera skierowany do purystów model z podstawowym zestawem wskazań czasu oraz daty. Choć to właśnie jego umieszczenie na cyferblacie może wzbudzać kontrowersje, cała reszta winna spodobać się zwolennikom prostoty. Master Controil Date ma najmniejszą w zestawieniu, mierzącą 38 mm średnicy i zaledwie 8,4 mm grubości kopertę, która zrobiona jest albo ze stali albo z 18 ct różowego złota, z pasującą bransoletą.

W wariancie stalowym tarcza jest gradientowo niebieska (w przyjemnym, wpadającym w szarość odcieniu), w złocie natomiast brązowa. Obie udekorowano wyraźnym szlifem słonecznym i zaopatrzono w nakładane indeksy godzinowe, otoczone namalowaną podziałką minutową. Okienko daty, ulokowane na wysokości godz. 3, otacza ramka. Sam dysk zaś utrzymano w kolorze cyferblatu.



Zegarek napędza automatyczny kaliber 899, dysponujący 70 godzinami rezerwy chodu.
W stali Master Control Chronometre Date kosztuje 64 500 PLN. W złocie cena wzrasta do 235 000 PLN.

Master Control Date Power Reserve
Drugi w zestawieniu model – mój cichy faworyt całej kolekcji – to jak już wspomniałem ukłon w stronę historycznego modelu Futurematic. Co go wyróżniło? Przede wszystkim cyferblat z dwiema dodatkowymi tarczkami, dedykowanymi dacie oraz wskazaniu rezerwy chodu. Niebiesko-szary cyferblat z gradientem ma więc dwie małe tarcze – sekundnik na godz. 3 i rezerwę chodu na godz. 9 – otoczone ramkami i ozdobione szlifem ślimakowym. Na obu namalowano białe skale i – dla kontrastu – czerwone akcenty w postaci liczby „31” na datowniku oraz końcowej sekcji wskazania rezerwy.

Indeksy godzinowe, w tym arabskie indeksy 12 i 6, podążają formą za wskazówkami, które również wypolerowano. Na godz. 12. nałożono logotyp Jaeger-LeCoultre.

Sercem zegarka jest nowy, zaprojektowany specjalnie pod ten model, automatyczny kaliber 738. Mechanizm ma 70 h rezerwy chodu, balans taktowany na 4 Hz – a to wszystko w konstrukcji mierzącej raptem 4,97 mm grubości.

Werk zamknięto w stalowej kopercie o średnicy 39 mm, grubej na 9,2 mm i wodoszczelnej (tak jak reszta modeli) do 50 m. Egzemplarz wyceniono na 77 500 PLN.

Master Control Perpetual Calendar
Wisienką na torcie premierowej kolekcji Master Control Chronometre jest model z manufakturowym, wiecznym kalendarzem. Z tzw. Wielkich Komplikacji, to właśnie ta pojawia się w sportowych zegarkach najczęściej i choć ciężko stwierdzić czemu, tutaj pasuje doskonale.

Mierzącą 39 mm średnicy i 9,2 mm grubości kopertę wybrać można w wariancie stalowym albo z 18 ct różowego złota. Tak jak w przypadku modelu Date, tak i tutaj tarcza jest niebiesko-szara w stali i brązowa w złocie. Cztery ułożone symetrycznie na cyferblacie małe tarczki odpowiadają odpowiednio za wskazanie miesiąca i roku, dnia tygodnia, fazy Księżyca i wreszcie daty. Każdą z nich (poza fazami Księżyca) otacza polerowana ramka, a zdobi szlif ślimakowy, połączony z matowym ringiem.

Uważne oko zauważy, że tym razem wskazówki dauphine mają małe wycięcie w okolicach mocowania do tarczy. To dlatego, że zaraz pod wskazaniem miesięcy ulokowano małe okienko, przypominające o roku przestępnym.


Wskazania napędza automatyczny kaliber 868. Tak jak pozostałe, ma 70 h rezerwy chodu. By wygodnie przestawiać – w razie konieczności oczywiście – wskazania kalendarza, w boku koperty umieszczono korektor.

Stalowy model Master Control Chronometre Perpetual Calendar kosztuje 208 000 PLN. W złocie zegarek wyceniono na 370 000 PLN.
Jaeger-LeCoultre Master Control Chronometre
| Producent | Jaeger-LeCoultre |
| Nazwa modelu | Master Control Chronometre |
| Mechanizm | z automatycznym naciągiem |
| Rezerwa chodu (h) | 70 |
| Tarcza | niebieska, brązowa |
| Koperta | stal, różowe złoto |
| Wodoszczelność | 50m |
| Pasek | bransoleta |


