W najbliższy weekend, 7 i 8 listopada, Genewa stanie się światowym centrum licytacji luksusowych zegarków za sprawą „The Geneva Watch Auction: XXIV”, organizowanej przez dom aukcyjny Phillips.
Dom aukcyjny Phillips we współpracy z Bacs & Russo przygotował na cykliczną genewską licytację ponad 220 zegarków naręcznych i kieszonkowych. Przedaukcyjne zapowiedzi oraz moje przypuszczenia wskazują na to, że tym razem, w przeciwieństwie do opisywanych ostatnio aukcji domów Antiquorum i Sotheby’s, najwięcej uwagi przyciągną klasyczne modele o wysokim stopniu komplikacji tradycyjnych manufaktur.
Patek Philippe i Rolex
Naturalnym kandydatem do osiągnięcia rekordowej ceny transakcyjnej jest Patek Philippe ref. 1436 rattrapante w kopercie ze stali nierdzewnej z 1945 r. Większość odniesień tej referencji została wyprodukowana w kopertach z żółtego złota, ale znanych jest również około 10 egzemplarzy w obudowach z różowego złota. Zegarek aukcyjny pozostaje jednym z czterech znanych egzemplarzy tego modelu w stalowej kopercie, a do dzisiaj przetrwały trzy. Obok równie rzadkiej referencji 1563 są to jedyne chronografy vintage Patek Philippe z funkcją rattrapante wyposażone w dwa przyciski.

Chronografy Patek Philippe ref. 1436 rattrapante powracają regularnie w kilkuletnich odstępach do oferty czołowych domów aukcyjnych. Phillips sprzedał dokładnie ten egzemplarz również na aukcji w Genewie w 2015 r. za kwotę 3 301 000 CHF. Aktualna przedaukcyjna wycena wynosi 2 000 000 – 4 000 000 CHF i przyznam, że z ciekawością będę śledził, czy cena końcowa przebije wynik sprzed jedenastu lat.
Ciekawą pozycją jest także Patek Philippe ref. 2497. Ten model z wiecznym kalendarzem został wprowadzony na rynek w 1950 r. równolegle z chronografem ref. 2499, który również oferował tę funkcję. Aukcyjny zegarek to pięknie zachowany egzemplarz z 1953 r. w złotej kopercie firmy Wenger. Wyjątkowym czyni go napis Gumbiner naniesiony na tarczy pomiędzy oknami kalendarza a napisem Patek Philippe. Gumbiner był to nowojorski sprzedawca luksusowych zegarków z siedzibą na Manhattanie. Ostrożna wycena ekspertów Phillipsa na poziomie 250 000 – 500 000 CHF wydaje się niedoszacowana, zważywszy, że ten sam zegarek został sprzedany w 2019 r. na aukcji Antiquorum za kwotę 3 845 000 HKD (dolarów hongkońskich), czyli około 1 884 000 PLN po ówczesnym kursie.

Czarnym koniem aukcji w Genewie może okazać się któryś z zegarków Rolexa. Bardzo efektowną pozycją jest wykonany z 14-karatowego złota chronograf Cosmograph Daytona ref. 6241 z czarną tarczą określany mianem „John Player Special”. Ta nazwa pochodzi od charakterystycznych czarno-złotych barw opakowania papierosów John Player Special, chociaż fanom motoryzacji kojarzy się bardziej z malowaniem bolidów teamu Lotus w latach 70., kiedy właściciel marki John Player Special był ich sponsorem. Estymacja zegarka wynosi 800 000 – 1 600 000 CHF.

Nie mniej ciekawy jest 18-karatowy Rolex ref. 6062 „Stelline”. To model z lat 50. z potrójnym kalendarzem i wskazaniem fazy Księżyca. Określenie Stelline odnosi się do unikalnego typu tarczy z ośmioma indeksami w formie gwiazd. Zegarek w wodoszczelnej kopercie typu Oyster jest zachowany w doskonałym stanie i został wyceniony na 800 000 – 1 600 000 CHF.

Nie tylko vintage
Na gości licytacji w hotelu President czeka również ciekawa reprezentacja zegarków współczesnych. Niemal pewniakiem do osiągnięcia wysokiej ceny jest platynowy F.P. Journe Chronomètre à Résonance „Régence” z 2002 r. Jest to jeden z trzech wykonanych egzemplarzy z ręcznie grawerowaną tarczą (zegarek aukcyjny ma tarczę z różowego złota) w stylu „Régence à Losange”. Platynowa koperta mierzy 38 mm średnicy, a mechanizm stanowi wczesny kal. 1499. Jego estymacja wynosi 1 000 000 – 2 000 000 CHF i wydaje się co najmniej realna.

Nie tak spektakularne, ale bardzo ciekawe pozycje stanowią dwa zegarki od czołowych niezależnych zegarmistrzów XXI wieku. Pod numerem 32 znajdziemy model Rogera Smitha (Seria 1). Mechanicznie to prosty zegarek pomiaru czasu z autorskim manualnym mechanizmem Smitha z wychwytem współosiowym pomysłu Danielsa. Jego cechą charakterystyczną jest finezyjnie giloszowana, antracytowa tarcza oraz koperta wykonana z białego i różowego złota. Smith potwierdza, że to jego jedyny zegarek łączący te dwa metale.
Bardziej złożony technicznie jest model autorstwa Kariego Voutilainena Vingt-8 Inversé z 2019 r. Wyróżnia go konstrukcja z odwróconym mechanizmem, dzięki czemu jego elementy są widoczne w miejscu tarczy. Ten zabieg wymagał zastosowania pośredniego układu przekładni, aby zapewnić ruch wskazówek zgodnie z typowym kierunkiem. Jest to jeden z dziesięciu egzemplarzy tego modelu wykonanych z tantalu.


Zegarek Rogera Smitha został wyceniony przez ekspertów Phillipsa na 300 000 – 600 000 CHF, natomiast Voutilainen Vingt-8 Inversé na 200 000 – 400 000 CHF.

