Walter Lange (1924-2017)

Zegarkowy świat stracił kolejną ikonę. W wieku 92 lat odszedł Walter Lange – ojciec współczesnego sukcesu manufaktury A. Lange & Söhne.

Gdyby nie determinacja, upór i marzenia Waltera Lange, dzisiejsze zegarmistrzostwo zapewne miałoby całkiem inne oblicze. Inne przynajmniej o brak jednej z najznamienitszych (a dla wielu najlepszej) manufaktur zegarkowych – Lange & Söhne. Praprawnuk Ferdinanda Adolfa Lange reaktywował pokonaną realiami wojny (i jej następstw) firmę, i z niebytu wyniósł ją do rangi prawdziwej sztuki. Choć w dniu debiutu pierwszej kolekcji (czytaj TUTAJ) Lange miał już 66 lat, nigdy nie zabrakło mu energii, by angażować się w działania i rozwój marki. Nigdy, aż po prawie ostatni dzień. Walter Lange odszedł w nocy z 17 na 18 stycznia 2017 roku.

Miałem osobistą przyjemność poznać Waltera Lange i mimo nader skromnego władania językiem niemieckim, kilkukrotnie porozmawiać z nim o zegarkach i nie tylko. Wszystkich zaskakiwał i zdumiewał zarazem swoją energią, pasja i niesamowitą – jak na swój imponujący wiek – witalnością. Często zdarzało się, że pan Lange krążył po manufakturze i zaglądał przez ramiona zegarmistrzów, dyskutując o ich pracy i zasadności pewnych rozwiązań i technicznych niuansów. Będzie go brakowało.