Beczułkowata koperta, bordowe akcenty na szkieletowej tarczy i gumowym pasku plus ręcznie nakręcany, szkieletowy mechanizm – PRX Skeleton Damian Lillard Special Edition to dwa zegarki w jednym, inspirowane historią znanego koszykarza.
Jeśli nie śledzicie rozgrywek NBA, to możecie nie kojarzyć nazwisk gwiazd amerykańskiej koszykówki. Jedną z nich jest Damian Lillard, który został uznany za jednego z najbardziej widowiskowych strzelców w historii NBA, ponieważ jego specjalnością są rzuty z dystansu oraz świetna gra w końcówkach meczów. Kibicom koszykówki doskonale znany jest wykonywany przez niego gest: często, na kilka sekund przed zakończeniem meczu, Damian Lillard zdobywa punkty i trafia decydujące rzuty (zdarza się, że za trzy punkty, równo z syreną końcową), po czym stuka palcem w swój nadgarstek, dając do zrozumienia, że to „Dame Time” (taki ma pseudonim). Lillard to nie tylko gwiazdor NBA, lecz także raper, a od 2021 r. ambasador marki Tissot, która dwa lata temu dedykowała mu specjalną wersję modelu PRX inspirowaną światem sportu i muzyki.

W tym roku, współpraca sięga jeszcze dalej, ponieważ detale modelu PRX Skeleton Damian Lillard Special Edition odzwierciedlają ambicję, wytrwałość oraz dyscyplinę, tj. cechy, które określiły sportową drogę D. Lillarda. A w przypadku marki Tissot, ta edycja pokazuje też całkiem nową koncepcję serii PRX.


Jaki jest PRX Skeleton Damian Lillard Special Edition? Ma bardzo dużą, beczułkowatą kopertę (ze średnicą 44 mm to największy PRX, jaki do tej pory powstał), która została ozdobiona szczotkowaniem (krawędzie są fazowane). Po lewej stronie obudowy (wodoszczelność do 100 m) widać wygrawerowany napis „Dame Time” świadczący o tym, że mamy do czynienia ze specjalnym modelem.

Kolejne detale nawiązujące do Damiana Lillarda to: napis „Dame Time” na bordowym pierścieniu otaczającym mały sekundnik na godz. 9., wskazówka sekundowa inspirowana jego monogramem, a także podpis sportowca na przezroczystym deklu oraz wzór wytłoczony na gumowym pasku (symbolizuje skrzynki na mleko, które w dzieciństwie Lillarda służyły mu jako prowizoryczne kosze do koszykówki).
W tej specjalnej edycji, dominującym kolorem jest bordowy. Oprócz wspomnianego małego sekundnika, barwa ta powtarza się też na dwóch pierścieniach, między którymi znajdują się nakładane indeksy godzinowe pokryte białą masą świecącą. Pod szkieletową tarczą widać elementy szkieletowego, ręcznie nakręcanego kalibru ETA 6497-1 (bazą był znany kaliber Unitas 6497), który pracuje z nietypową częstotliwością 18 800 wahnięć na godzinę (2,5 Hz) i ma 46-godzinną rezerwę chodu.

Zegarek jest oferowany z dwoma bordowymi paskami: gumowym i skórzanym (ma system szybkiej wymiany), ale za najbardziej zaskakujący dodatek trzeba uznać specjalny zestaw umożliwiający przekształcenie go w zegarek kieszonkowy i noszenie czasomierza w zupełnie inny sposób.

Model PRX Damian Lillard Special Edition miał premierę 21 października, czyli w dniu, w którym odbył się mecz otwarcia sezonu (Portland Trail Blazers wygrał z Phoenix Suns 124:83). A cena? Wynosi 8 800 PLN.

