Recenzja Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture [zdjęcia live, cena]

Znalezienie klasycznego zegarka, który dobrze sprawdzi się przy formalnym stroju i nie zrujnuje przy tym domowego budżetu jest rzeczą niezwykle trudną. Rozwiązaniem może być niespełna 39 mm Frederique Constant zbudowany na własnym mechanizmie z datownikiem i fazami Księżyca.

Krótka historia młodej manufaktury

manufaktura Frederique Constant
manufaktura Frederique Constant

Jest w Szwajcarii takie miejsce, które znają niemal wszyscy miłośnicy zegarków – Plan-les-Ouates. Należący do kantonu Genewa teren ma zaledwie 5,86 km2, a sporą jego część zajmują siedziby zegarkowych potentatów takich jak: Patek Philippe, Vacheron Constantin, Harry Winston, Piaget czy Rolex. Pod koniec 2005 roku do grona tego dołączyła firma Frédérique Constant – młoda manufaktura, założona w 1988 roku przez Petera i Alettę Stas (relację z wizyty w siedzibie możecie przeczytać TUTAJ). Jako jedna z nielicznych w tym segmencie rynku może pochwalić się całkiem pokaźną paletą mechanizmów in-house, które powstały w jej warsztatach w ciągu zaledwie 30 lat. Astronomiczne koszty przygotowania własnych werków nie przekładają się na szczęście na końcową cenę czasomierzy FC. Dzięki temu – w myśl hasła „Accessible Luxury” („przystępny luksus”) – firma oferuje zegarki o świetnym stosunku jakość / cena. Warto dodać, że w warsztatach Frederique Constant powstają wyłącznie zegarki o klasycznym wzornictwie (włącznie ze smartwatchami).

Slimline Moonphase Manufacture – pierwowzór i nowe wcielenie klasyka

Pamiętam dokładnie jak w 2013 roku firma Frederique Constant pokazała model Slimline Moonphase Manufacture. A pamiętam dlatego, że stworzenie w dzisiejszych czasach klasycznego, odróżniającego się od konkurencji zegarka, w którym do dyspozycji mamy jedynie dwie centralne wskazówki oraz okienko faz Księżyca i datownik, nie jest zadaniem łatwym. Frederique Constant się udało. 42 mm Slimline Moonphase Manufacture z manufakturowym, automatycznym kalibrem FC-705 kosztował wtedy nieco ponad 11.000PLN i prócz sympatii ludzi zyskał też nasze uznanie potwierdzone nominacją do tytułu „Zegarek Roku” CH24.PL. Jedynym jego minusem pozostawał dla mnie rozmiar. Co prawda 5 lat temu modniejsze były o wiele większe zegarki, ale 42 mm dla garniturowca to o przynajmniej 2 – 3 mm za dużo. Na szczęście FC nie osiadł na laurach i idąc z duchem czasu pokazał w 2017 roku odświeżoną wersję swojego klasyka. Różnica pomiędzy oboma modelami dotyczy przede wszystkim rozmiaru i rozmieszczenia wskazań na tarczy.

Projekt tarczy

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

W pierwszej wersji zegarka z 2013 roku, tarczkę ze wskazaniami faz Księżyca oraz analogowym datownikiem zdecydowano się umieścić w dolnej części cyferblatu. W recenzowanej wersji wskazania rozbito na dwie tarczki, wkomponowane na godzinie 9 (datownik) oraz 3 (fazy Księżyca). Pierwsza z nich jest nieco większa od drugiej i choć obie udekorowano wzorem ślimakowym (na moje oko nieco za delikatnym), ich brzegi wykończono inaczej. Tarczka daty jest zwyczajnie wpuszczona w główną tarczę, podczas gdy ta ze wskazaniem faz Księżyca ma polerowaną, srebrną obwódkę. W połączeniu z ciemnogranatowym, wykończonym na wysoki połysk dyskiem (z naniesionym nań księżycem i gwiazdkami) prezentuje się bardzo ładnie i elegancko. Wolną przestrzeń u dołu cyferblatu wypełnia napis AUTOMATIC, a całą tarczę otaczają wąskie, nakładane indeksy godzinowe oraz nadrukowana pomiędzy nimi podziałka minutowa.

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

Kompozycja jest niemal idealna. Gdyby zrezygnować z datownika (lub przenieść go w formie okienka na godz. 6) na rzecz małej sekundy, dzięki której byłoby widać, że zegarek „chodzi” – byłoby perfekcyjnie.

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

Koperta i mechanizm

Slimline Moonphase Manufacture otrzymał mierzącą 38,8 mm średnicy kopertę (WR30m) z wypolerowanej na wysoki połysk stali. Dołączono do niej niewielkie, zakrzywione ku dołowi uszy, co w połączeniu ze zwężającą się powierzchnią obudowy sprawia, że zegarek – pomimo swojej grubości – nie odstaje od nadgarstka i prezentuje się na nim bardzo nobliwie.

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

Przez przeszklony dekiel widać jednostkę napędową SMM tj. kaliber FC-702. Manufakturowy mechanizm Frederique Constant ozdobiono m.in. groszkowaniem i pasami genewskimi, a nakręcający sprężynę wahnik poddano szkieletowaniu. Zbudowana na 26 kamieniach konstrukcja pracuje z częstotliwością 4Hz, a po pełnym naładowaniu może bez przerw „chodzić” przez 42 godziny. Trochę na dzisiejsze czasy mało, ale podczas 2-tygodniowego testu wahnik wykazywał się sporą efektywnością, co przekładało się na brak konieczności dokręcania z koronki. A ta, w kształcie cebulki, pozwala na łatwą zmianę wszystkich ustawień: od godzin/minut przez datę do faz Księżyca włącznie.

Frederique Constant - kaliber FC-702
Frederique Constant – kaliber FC-702

Patrząc na dekiel, nie podoba mi się jedynie nieco zbyt „fikuśna” czcionka użyta naniesienia nazwy producenta i modelu zegarka. Zdecydowanie lepiej sprawdziłby się prosty krój, korespondujący z pozostałą częścią SMM.

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

Kopertę zestawiono z czarnym, skórzanym paskiem. Na moje oko jest trochę za gruby, ale za to wygodny. Zakończono go szkieletowaną klamerką na zatrzask w kształcie logotypu Frederique Constant.

Opinia – Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

Rzadko kiedy noszę eleganckie zegarki. Jeszcze rzadziej mi się podobają.

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

W przypadku recenzowanego FC producent zadbał o wysoką jakość wykończenia, przywiązując przy tym sporo uwagi do detali. Nakładane indeksy, ładny dysk faz księżyca, wskazówki, srebrna, delikatnie wypukła tarcza, szafirowe szkiełko – wszystko to składa się na zegarek, który wygląda na o wiele droższy niż w rzeczywistości. Jestem w stanie się założyć, że gdyby zakryć nazwę producenta, niejedna osoba podałaby w jej miejsce wyżej pozycjonowaną firmę.

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

Osobiście ożywiłbym tarczę małym sekundnikiem (w miejsce datownika). Zawsze miło jest popatrzeć na jakiś ruchomy element na cyferblacie. Poza tym wszystko do siebie pasuje: proporcje, wielkość i kształt koperty. Jeśli szukacie niedrogiego klasyka (cena za recenzowaną wersję FC to 12.349PLN) z własnym mechanizmem, Slimline Moonphase Manufacture jest propozycją godną rozważenia.

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture
Zegarek do testów dostarczyła firma Janeba Time.
Za pomoc w realizacji sesji zdjęciowej dziękujemy restauracji MOMO.
Zdjęcia: Adam Gawenda

Frederique Constant Slimline Moonphase Manufacture

Producent Frederique Constant
Nazwa modelu Slimline Moonphase Manufacture
Ref. FC-702S3S6
Mechanizm z automatycznym naciągiem
Symbol mechanizmu FC-702
Rezerwa chodu (h) 42
Tarcza srebrno-biała
Koperta stal
Średnica (mm) 38,8
Wodoszczelność 30m
Pasek skórzany
Cena (PLN) 12,349