Na rynku niezależnych marek butikowych pojawił się nowy gracz i jego pierwszy model, inspirowany historycznym zegarkiem kieszonkowym z nietuzinkowym mechanizmem.
Nowi, niezależni twórcy zegarmistrzowskiej sztuki nie są niczym niezwykłym i na rynku pojawiają się z dość dużą regularnością. Cześć poświęca się tworzeniu propozycji przyjaznych budżetowo, cześć ma ambicje mierzące wyżej, a co za tym idzie droższych. Do tej drugiej grupy, z wielu powodów ekscytującej zegarkowych koneserów, dołącza właśnie marka Legare.
Za utworzonym w Neuchatel projektem stoi dwójka gentlemanów, których nazwiska powinny być części z Was znajome. Pierwszym jest Guillaume Tetu, współzałożyciel Hautlence a potem CEO m.in. Ralph Lauren Watches. Drugi zaś bliższy jest naszemu sercu, bowiem to branżowy dziennikarz oraz obecny szef jury GPHG – Wei Koh. Razem panowie wyruszają w fascynującą przygodę tworzenia high-end’owych, mechanicznych zegarków o historycznych konotacjach.

Legare debiutuje modelem Chapter 1 AGP Inverted. Już na pierwszy rzut oka w zegarkach (a właściwie jednym modelu oferowanym w dwóch rodzajach wykończenia) w oczy rzuca się brak tarczy, za to widziany od frontu, nietypowy mechanizm z dwoma tykającymi obok siebie kołami balansowymi. Inspiracją dla projektu był kieszonkowy zegarek autorstwa Alberta Gustave’a Pigueta, pochodzący jeszcze z 1932 roku. Sam Piguet swoją karierę zawodową związał głównie z Vallée de Joux, pracując m.in. dla Lemanii nad legendarnym kalibrem chronografu Lemania 2310.

Co tak bardzo wyróżniało projekt młodego Pigueta, że zachwyciło i natchnęło Legare? Wspomniana już konstrukcja z dwoma niezależnymi organami regulacyjnymi, których pracę uśrednia mechaniczny dyferencjał. To samo rozwiązanie, w kompaktowej wersji zegarka na nadgarstek, zastosowano w modelu Chapter 1 AGP Inverted. Clou ręcznie nakręcanego kalibru stanowią dwa wychwyty wyposażone w dwa koła balansowe tykające z częstotliwością 21 600 A/h. Ich pracę uśrednia dyferencjał, przekazujący gotowy „wynik” do wskazówek odmierzających czas.



Efektowna architektura mechanizmu, zamknięta li tylko pod frontowym szafirowym szkłem, prezentuje więc pracujący mechanizm z jego przekładniami, dźwigniami i całą mechaniczną układanką. Wybrać można wersję z nieobrobionego niemieckiego srebra (Elegant) albo z ciemnoszarą powłoką (Darth). Mechanizmy są oczywiście misternie wykończone, z poszanowaniem zegarmistrzowskich tradycji.

Werki zamykane będą w zrobionych z tytanu, mocno złożonych kopertach o średnicy 37,5 mm. Zabezpieczone z obu stron szafirowymi szkłami, obudowy mają 9,95 mm grubości. Skomplikowana forma kopert prezentuje m.in. ciekawie, ostro wyprofilowane uszy oraz wklęsłe powierzchnie schodkowego bezela.
Obie wersje Legare Chapter 1 AGP Inverted powstaną w limitowanej serii po 25 egzemplarzy. Cenę jednego ustalono na 81 944 CHF (~379 000 PLN) plus podatki.



