Geneva 2014: Hublot Spirit of Big Bang

Choć charakterystyka manufaktury Hublot nieodzownie kojarzyła się dotychczas z okrągłymi zegarkami w formie bulaju okrętowego, nowy Spirit of Big Bang przyjął zgoła odmienną formę.

Równolegle z kończącymi się właśnie w Genewie targami SIHH 2014 gros innych zegarkowych marek korzysta z okazji obecności w mieście armii branżowych dziennikarzy, dystrybutorów i kolekcjonerów, i równolegle organizuje swoje prezentacje i eventy. Całość umownie nazywa się Geneva Week, a jednym z jego partycypantów jest Hublot, który swoich gości zaprasza do hotelu Kempinski. Pośród kilku pokazanych przy tej okazji nowości (cała nową kolekcję zobaczymy dopiero na BaselWorld) m.in. czarnego, ceramicznego chronografu Unico i serii kolorowych Big Bangów dla pań szczególnie wyróżnia się inny, kompletnie nowy zegarek o niewiele mówiącej nazwie Spirit of Big Bang.

Co najmniej kilka razy słyszałem i czytałem deklaracje Hublota, że inspirowany formą bulaja okrętowego Big Bang na zawsze pozostanie okrągły. Ponieważ jednak tylko krowa nie zmienia poglądów, oto Hublot zaprojektował Big Banga w kopercie typu tonneu (czyli beczułki), doskonale znanej dzięki high-endowym kreacjom Richarda Mille. Na razie koperta (51x45mm) o konstrukcji kanapki (ze spora możliwością różnych kombinacji materiałowych) dostępna będzie w 4 wariantach: tytanie, tytanie z ceramiką, złocie i złocie z ceramiką (złoto King Gold – 18ct różowego złota z domieszką 5% platyny). Stylistyka, choć dla Hublot zupełnie nowa, zachowała charakterystyczne detale jak tytanowe śrubki w kształcie logo marki, zintegrowane uszy z systemem szybkiej zmiany pasków i otwartą tarczą z mocno szkieletowaną konstrukcją mechanizmu.

Spirit of Big Bang
Spirit of Big Bang

Równie nowy co forma koperty jest dla Hublot zastosowany w Spirit of BB mechanizm. Manufaktura skorzystała z przynależności do grupy LVMH, i sięgnęła po legendarny kaliber Zenitha – El Primero. Werk przerobiony został estetycznie (szkieletowany) na potrzeby Hublota, z zachowaniem wszystkich parametrów El Primero, czyli 50h rezerwą chodu, 5-Hercowym balansem (36.000 A/h) i datownikiem.

Do kompletu dołączony jest gumowo-skórzany pasek z zatrzaskiwaną klamrą i metka z ceną 24.000USD (~73.700PLN) za model tytanowy oraz 47.000USD (~144.000PLN) za złoty.

Więcej nowych modeli Hublot już wkrótce w naszej relacji Live z BaselWorld 2014.