Basel 2012: ALPINA Extreme Diver

Nowym członkiem sportowej kolekcji Extreme marki ALPINA jest model Diver – rasowy nurek w stalowej kopercie z przejrzystą, czytelną tarczą. Zegarek prezentuje nowa twarz kampanii reklamowej firmy – William Baldwin.

Siostrzana marka manufaktury Frederique Constant – ALPINA – to firma skupiająca się na zdecydowanie sportowym segmencie rynku zegarkowego. Strategia działania właścicieli obu marek – Alety i Petera Stasów – polega na rozdzieleniu różnych rodzajów tworzonych zegarków nie na osobne kolekcje, a na osobne brandy. I tak FC skupia się wyłącznie na klasyce i elegancji, podczas gdy sportowy duch i charakter pozostają wyłączną domeną ALPINY. Wszystkie oferowane przez firmę kolekcje to mniej lub bardziej sportowe zegarki na czele z ekstremalną, także z nazwy, kolekcją Extreme. Tegoroczne BaselWorld, trwające jeszcze w szwajcarskiej Bazylei, przyniosło kolejnego członka tej właśnie kolekcji, dedykowanego amatorom nurkowania.

Extreme Diver
Extreme Diver

Extreme Diver, bo o tym czasomierzu mowa, to manufakturowa interpretacja klasycznego czasomierza dla nurków. Diver ALPINY to sprawdzone elementy stylistyczne i mechaniczne, zamknięte w charakterystycznej dla firmy formie. Muszę przyznać, że wygląda to bardzo dobrze. 44mm, idealnie proporcjonalna koperta o kształcie poduszeczki (przypominająca koperty PANERAI czy JeanRichard) wykonana jest z nierdzewnej stali, wodoszczelna do 300m (30 atm) i z obu stron zamknięta szafirowym szkłem. Jak na divera przystało, z góry wieńczy ją obracający się w jedną stronę (przeciwnie do ruchu wskazówek zegara) czarny bezel z podziałką nurkową z masy luminescencyjnej i sześcioma charakterystycznymi śrubkami z trójkątnym wzorem – motywem ALPINY. Pod szafirem zamknięto czarną tarczę z nakładanymi, dużymi indeksami godzinowymi, wypełnionymi duża ilością świecącej w ciemności masy. Ta sama substancja, gwarantująca czytelność wskazań nawet w kompletnej ciemności, wypełnia również proste wskazówki. Jedynym elementem zakłócającymi czystość kompozycji tarczy jest duży, otwarty datownik (na godzinie 3) – element, którego stosowanie staje się niestety coraz popularniejszą metodą urozmaicania tarcz zegarków, które de facto urozmaicane być nie powinny. Za napęd dla wskazówek oraz datownika odpowiada kaliber AL-525. Automatycznie nakręcany mechanizm ma sprężynę główną zapewniającą energię na 42 godziny pracy zegarka. Jak na poziom cenowy reprezentowany przez ALPINE, werk jest starannie i ładnie udekorowany perłowaniem, niebieskimi śrubkami i barwionym na czarno metoda PVD, asymetrycznym wahnikiem z dodatkowym szlifem ozdobnym i logo – ALPINA Geneve.

kaliber AL-525
kaliber AL-525

Przyszły posiadacz Divera ALPINY będzie mógł wybrać jedną z trzech wersji paska/bransolety. Zegarek trafi do sprzedaży na gumie z zapięciem na duża klamrę, na stalowej bransolecie lub na stalowym mesh’u (bransolecie z plecionych stalowych elementów). W każdej z wersji czasomierz prezentuje się jako zdecydowanie warta uwagi propozycja ciekawego, nie przesadzonego nurka, idealnego do noszenia na co dzień.

wersja na gumie, bransolecie i meshu
wersja na gumie, bransolecie i meshu

W kampanii reklamowej modelu Extreme Diver manufaktura ALPINA wykorzystywać będzie wizerunek aktora i producenta Williama Baldwina, znanego z takich produkcji jak m.in.: „Ognisty Podmuch”, „Wydział Wewnętrzny” czy „Linia Życia”.

Źródło: ALPINA
Opracowanie: Łukasz Doskocz