Przy okazji specjalnej wystawy wyjątkowych rzemieślniczych dzieł swoje manufaktury, Patek Philippe zaprezentował skomplikowany, platynowy zegarek ze stoperem i wiecznym kalendarzem. Limitowany, z włoskim sznytem i wyjątkowo precyzyjną, ręcznie nakręcaną mechaniką.
Dokładnie od 2012 roku Patek Philippe co 12 miesięcy organizuje na całym świecie specjalne wystawy, poświęcone prezentacji swojej historii, rzemiosła, know-how i dziedzictwa. Tegoroczna właśnie rusza w Mediolanie i potrwa od 2 do 18 października – jeśli więc akurat będziecie we włoskiej stolicy mody, zajrzyjcie koniecznie. Patek za każdym razem dba o to by, wrażenie z wystawy było immersyjne, pełne detali, naszpikowane wyjątkowymi eksponatami z muzeum i najnowszymi unikatowymi dziełami z kolekcji „Rare Handcrafts”. Przy tej okazji firma prezentuje także zwyczajowo limitowaną serię zegarków. Tym razem jest ich siedem i wszystkie dedykowane są rynkowi włoskiemu (i tylko na nim dostępne). Perłą w koronie kolekcji jest referencja 5978P-010.
Perpetual Calendar Chronograph Milano 2026 Limited Edition
Wśród kolekcjonerów i fanów marki co najmniej kilka modeli z jej długiej historii zasługuje na miano kultowych, ale jeden ma w tej hierarchii miejsce absolutnie wyjątkowe. To połączenie wiecznego kalendarza i chronografu, które Patek Philippe pierwszy raz zaprezentował jeszcze w 1941 roku, w postaci legendarnej referencji 1518 i od tamtej pory zaprezentował jeszcze tylko 6 razy – ostatnio w postaci referencji 5270 z 2011 roku. Co takiego ma w sobie ten zegarek, że zachwyca i spędza sen z powiek kolekcjonerom? Pewnie klasyczną formę, a jednocześnie skomplikowane mechaniczne połączenie dwóch poważnych, trudnych w wykonaniu komplikacji. Faktem bezspornym jest jednak, że miks wiecznego kalendarz i chronografu to u Patka specialite de la maison, a nowa odsłona to zupełnie nowy, dopieszczony w detalach zegarek.

Co ciekawe, i co pewnie zaskoczyło wielu koneserów, projektując ref. 5978 Patek postanowił imponujące zegarmistrzostwo opakować w nowoczesny, a nawet sportowy design. Pod wodzą Thierry’ego Sterna manufaktura często idzie tą drogą, odchodząc od kanonicznej klasyki na rzecz bardziej casulaowych projektów, kolorów i materiałów. Od zewnętrza więc zacznijmy.
Premierowa wersja modelu ref. 5978 ma w numerze literkę „P”, a to oznacza, że jej kopertę zrobiono z platyny. Jest też dość imponujących rozmiarów. Obudowa w stylu „Calatrava”, z lekko wyciętymi na bokach, mocno profilowanymi uszami, ma 42 mm średnicy i 14,45 mm grubości. Całość jest wypolerowana, masywna, zamknięta parą szafirowych szkieł i z diamentem osadzonym między uszami na wysokości godz. 6. To u Patka typowy znak rozpoznawczy modeli, które „uszyte” są z drogocennej platyny.

Po prawej stronie obudowy znajduje się sygnowana koronka oraz para prostokątnych przycisków, dedykowanych stoperowi. W samej kopercie ulokowano jeszcze korektory, służące z kolei do przestawiania niektórych wskazań kalendarza.


Tarcza referencji 5978 łączy chropowaty, granatowy środek i gradientowy zewnętrzny pierścień, którego kolor przechodzi od granatu do czerni. W górnej części cyferblatu ulokowano rozłożone w łuku trzy okienka wskazania kalendarza: dzień tygodnia, datę oraz miesiąc. Po prawej stronie znajduje się mała tarcza z licznikiem 30-minutowym stopera oraz okienkiem wskazania lat przestępnych, po lewej zaś mała sekunda i malutkie okienko – wskazanie dzień/noc. Fazy Księżyca pokazuje odczytać można z wycięcia w tarczy zaraz pod centralnie zamocowanymi, dużymi wskazówkami dauphine. Granatowo-czarno-białą kompozycję przełamują dwa krwistoczerwone akcenty w postaci dwóch wskazówek chronografu.
A co zasila wszystkie wskazania i dwie tytułowe komplikacje? W kopercie, za szklanym deklem, pracuje nowy, ręcznie nakręcany kaliber CH 29-535 PS QI. Werk ma 65 h rezerwy chodu, taktowanie na 4 Hz i w sumie aż 500 komponentów, oczywiście wykończonych w najwyższym standardzie.

Bardziej niż ilością elementów Patek chwali się jednak mechanizmem „instantaneous jump” (w wolnym tłumaczeniu „natychmiastowy skok”), który sprawia, że wszystkie wskazania kalendarza (oraz ewentualnie stopera) przeskakują precyzyjnie i dokładnie w tym samym momencie. Skok trwa 30 milisekund i odbywa się idealnie o północy każdego dnia.

Patek Philippe Perpetual Calendar Chronograph Milano 2026 Limited Edition powstanie w serii 120 egzemplarzy i – co warte podkreślenia – z racji swojej włoskiej proweniencji, ma wskazania kalendarzu właśnie w tym języku. Każdy zegarek zestawiono z kompozytowym paskiem o fakturze przypominającej płótno, przeszytym czerwoną nicią i zapinanym na platynowego motylka. Cena jednej sztuki to dokładnie 318 100 EUR (~1 392 000 PLN).


