Hands-On Longines Master Collection po odświeżającym liftingu
Klasyczno-casualowa linia Master doczekała się właśnie szeregu stylistycznych zmian, które uczyniły zegarki – dostępne w szerokiej gamie rozmiarów – jeszcze bardziej kompletną, uniwersalną propozycją na co dzień.
Od roku 2005 kolekcja Master stanowi jeden z fundamentów oferty Longinesa. Stonowany, ale nie pozbawiony charakteru design z pewnością napisał istotny rozdział we współczesnej historii marki, regularnie wzbogacany o nowe wersje, także z komplikacjami. W portfolio producenta z malowniczego St. Imier linia Master pozycjonuje się jako propozycja gdzieś pomiędzy sportowymi Hydroconquestami, a bardziej formalnymi, garniturowymi zegarkami z kolekcji Elegant. Łączy w sobie elementy klasycznego zegarka do eleganckiego stroju i casualowej propozycji na praktycznie każdą okazję. A teraz robi to w zmodyfikowanej, dopieszczonej formie.
Master Collection 2026
Nowa linia Master składa się w sumie z około 20 modeli, obejmujących 4 rozmiary koperty: 30 mm, 34 mm, 39 mm oraz 41 mm. Wszystkie łączy mechaniczne serce oraz podstawowy zestaw wskazań, czyli godziny, minuty i sekundy oraz data. Z wiadomych względów dwa mniejsze skierowane są głównie do Pań, co zresztą podpowiada stylistyka. Kilka z nich, w opcji stalowej albo stali połączonej z elementami z żółtego albo różowego złota, ma cyferblaty z masy perłowej oraz małe diamenty, pełniące rolę indeksów godzinowych.

Najmniejszy wariant napędza automatyczny kaliber L592.5, dysponujący 45 godzinami rezerwy chodu. 30-milimetrową kopertę zestawiono albo ze stalową bransoletą, albo z paskiem ze skóry. Ceny wahają się w przedziale od 10 400 PLN do 15 200 PLN.
Nieco większy, 34-milimetorwy model oferowany będzie w wersji podstawowej z giloszowaną tarczą albo z masą perłową i kamieniami. Również w kopercie ze stali albo połączenia stali i złota. Tym razem jednak zegarek napędza kaliber L888.2 dysponujący 72 godzinami rezerwy. Ceny modeli Master w tym rozmiarze mieszczą się w przedziale 11 200 PLN – 16 000 PLN.

Dwa męskie (choć równie dobrze odnajdą się na damskich nadgarstkach) modele nowego Mastera to wspomniane już warianty 39 mm i 41 mm. Oba kompaktowe, ale by bliżej zapoznać się z projektem Longinesa, postawiłem na mniejszy wariant – dogodniejszy dla mojego 17 cm nadgarstka i ogólnych preferencji. I to na jego bazie miałem okazję przyjrzeć się zmianom wprowadzonym przez projektantów.

Master Collection 39 mm
Na pierwszy rzut oka zmiany, które proponuje Longines, mają kosmetyczną naturę. Dla niewprawionego oka zegarki przypominają ostatnie wcielenie linii, z wszystkimi jej obłościami, charakterystyczną tarczą i ogólnie zbliżonym „feelingiem”. I rzeczywiście, Master a.d. 2026 to zdecydowanie podkręcone detale zamiast inwazyjnej, estetycznej rewolucji. Mierząca 39 mm koperta sprawia wrażenie smuklejszej i lepiej zbalansowanej, niż dotychczas. Stalowa, wypolerowana całość ma 9,4 mm grubości, a razem z lug-to-lug wynoszącym 46,1 mm przybiera bardzo kompaktowe, wręcz eleganckie proporcje. Ładnie zagięte, krótkie uszy, płaski dekiel (z szafirowym okienkiem) pomagają zegarkowi dobrze „usadowić się” na przegubie – i to niezależnie, którą opcję mocowania wybierzecie. A do wyboru jest pasek ze skóry aligatora albo stalowa bransoleta. Obie propozycje o klasycznym rozstawieniu 20 mm.


W pierwszej opcji, rzecz jasna nieco bardziej eleganckiej, pasek uszyty jest ze skóry aligatora, z podszewką ze skóry cielęcej, dużą łuską i motylkowym zapięciem. Zazwyczaj zwolennikiem tego typu rozwiązania nie jestem, ale przyznać wypada, że motylek wykonany jest solidnie, ma łatwy system regulacji i zabezpieczającą całość parę przycisków. Wariant nr 2 to stalowa bransoleta. Złożono ją z odpowiednio smukłych ogniw, wykończonych od zewnątrz polerowaniem i satynowaniem w środku. Bransoleta również zapina się na zatrzaskiwanego motylka z parą przycisków.

Istotna zmiana, choć taka, którą łatwo przeoczyć, dotknęła frontu zegarka, zaczynając od jego bezela. Longines postawił na ciekawe rozwiązanie z wklęsłą powierzchnią pierścienia otaczającego szafirowe szkło. Zabieg ten sprawia, że bezel inaczej odbija światło, optycznie powiększając otwór tarczy. Samo szkło jest płaskie i zaopatrzone w dwustronny antyrefleks.

A tarcza? Wybrać będzie można jeden z dwóch kolorów: klasyczny srebrny albo głęboki granat. W obu wersjach motywem przewodnim cyferblatu jest jego giloszowany wzór, który marka opisuje jako powtarzający się motyw kłosa jęczmienia. Wzór jest drobniutki, ale tworzy ciekawy efekt wizualny – tarcza zmienia się pod różnymi kątami padania promieni światła. Szczególnie widać to w wersji granatowej, która potrafi z niemal czarnej przekształcić się na wręcz stalowo-niebieską. Ładnie ze światłem grają również nałożone, arabskie indeksy godzinowe oraz trzy wypolerowane wskazówki. Projekt uzupełnia zaaplikowane logo marki Longines – uskrzydlona klepsydra.



W wariancie granatowym aplikacje mają srebrny, w srebrnym zaś metalicznie niebieski kolor. Na cyferblat trafił również ring z podziałką minutową (udekorowany szlifem ślimakowym) oraz otoczone ramką okienko daty, które zajęło pozycję na wysokości godz. 3.
Za precyzyjne odmierzanie czasu dba automatyczny kaliber L888.5 – ten samo, co w modelach 34 mm oraz 41 mm. Werk ma 72-godzinną rezerwę chodu, a jego taktowany na 3,5 Hz balans zaopatrzono w krzemową sprężynę, która zapewnia mechanizmowi odporność na pola magnetyczne. W kwestii dekoracji Longines zadbał między innymi o perłowanie na mostkach oraz wahnik ozdobiony pasami genewskimi, z wyciętą klepsydrą oraz wypełnioną na złoto nazwą marki.


Dostępność i cena
A ile to wszystko kosztuje? Model Master Collection 39 mm – niezależnie od opcji paska albo bransolety – to wydatek 11 500 PLN. Za wersję 41 mm zapłacić trzeba minimalnie więcej, bo 12 000 PLN. Po niedawnej premierze świetnych diverów Hydroncoquest to kolejna propozycja od Longinesa, która nie tylko wprowadza do kolekcji zestaw dobrych zmian, ale i świetny stosunek jakości do ceny. Parafrazując pewien polski klasyk filmowy, zawartość zegarka w zegarku u Longinesa ostatnimi czasy zdecydowanie się zgadza. Zegarki już dostępne są w salonach marki oraz jej oficjalnym butiku w galerii Westfiled Mokotów.

PS
No koniec pewien dość zaskakujący smaczek. Oto bowiem w kolekcji Master pojawia się 41-milimetrowy model ze srebrną tarczą i… arabskimi indeksami (oraz datownikiem), używanymi powszechnie w krajach Bliskiego Wschodu. U nas taki zegarek to niezwykła rzadkość, ale urody odmówić mu nie sposób.



Longines Master
| Producent | Longines |
| Nazwa modelu | Master |
| Mechanizm | z automatycznym naciągiem |
| Symbol mechanizmu | L888.5 |
| Rezerwa chodu (h) | 72 |
| Tarcza | granatowa, srebrna |
| Koperta | stal |
| Średnica (mm) | 39 |
| Wysokość (mm) | 9,4 |
| Wodoszczelność | 30m |
| Pasek | skórzany, bransoleta |
| Cena (PLN) | 11500 |


