Singer Reimagined DualTrack
Kolekcję beczułkowatych modeli niezależnej marki Singer zasili zegarek z komplikacją wskazania czasu w drugiej strefie i bardzo wydajnym, manualnym mechanizmem.
Projektując pierwszy model Singer Reimagined, Marco Borraccino – założyciel i główny projektant – dużo zaryzykował. Zaryzykował w tym sensie, że postawił na projekt bardzo specyficzny, charakterystyczny i osobliwy zarazem, a to grozi byciem zakładnikiem własnego sukcesu. Zwłaszcza, że Singer okazał się marką hot wśród kolekcjonerów, a połączenie oryginalnego projektu, koncepcji i świetnego mechanizmu od studia Agenhor trafiło w przysłowiową dziesiątkę. Singer Rimagined zyskał niemal natychmiastowe uznanie i szereg branżowych nagród (w tym nasz „Zegarek Roku CH24”). Na kanwie premierowego modelu Track 1, marka buduje swoje portfolio o kolejne interesujące rozwiązania i interpretacje znanych komplikacji. Najnowszy członek zegarkowego garażu Singera na warsztat bierze wskazanie czasu w drugiej strefie.
DualTrack

Tak jak w klasycznym, typowym zegarku z druga strefą, w nowym Singerze znajdziecie dwa wskazania czasu. Centralnie umocowane, typowo dla marki uformowane wskazówki (przypominające te z deski rozdzielczej Porsche Singer) odpowiadają za wskazanie czasu lokalnego – w miejscu, w którym się aktualnie znajdujemy. Z kolei czas w innym, dowolnie wybranym punkcie za świecie, pokazuje okalający cyferblat, uniesiony pierścień z podziałką 24-godzinną. Jak odczytać z niego właściwą wartość? O to dba pomarańczowy znacznik na wysokości godz. 6. Sam pierścień zaś może mieć kolor zielony (Meridian Green) albo czerwony (Horizon Red). Sama tarcza natomiast jest matowoczarna i otoczona czarnym ringiem z szachownicą, przypominającą dyskretnie o motoryzacyjnym DNA marki.
By wygodnie regulować czasem drugiej strefy, w lewym boku koperty umieszczono dyskretnie schowany przycisk, którego wciśnięcie przesuwa pierścień o jedną godzinę do przodu.

A sama koperta to typowa dla Singer Reimagined beczułka z krótkimi, zintegrowanymi uszami. Zrobiona jest ze stali (wykończonej polerkami i satynowaniem), mierzy 43 mm średnicy i 15 mm grubości. W uszach zamocowano czarny pasek z kauczuku, z poziomym perforowaniem i stalowym motylkiem.

Pod przeszklony dekiel Singer montuje manualnie nakręcany kaliber ST5001. Werk ma aż 4 bębny sprężyny, pracujące ze sobą w synergii, co gwarantuje stabilny dopływ energii oraz pokaźne 144 h (pełne 6 dni) rezerwy chodu. Symetrycznie zaprojektowana konstrukcja ulokowała organ regulacyjny mechanizmu – jego wychwyt ze sporych rozmiarów kołem balansowym – precyzyjnie w dolnej części mechanizmu. Werk taktowany jest na 4 Hz.

Singer Reimagined DualTrack do salonów trafi w czerwcu, a za jeden egzemplarz zapłacić będzie trzeba 22 500 CHF (~104 000 PLN) plus podatek.

Singer Reimagined DualTrack
| Producent | Singer Reimagined |
| Nazwa modelu | DualTrack |
| Mechanizm | manualny |
| Symbol mechanizmu | ST5001 |
| Rezerwa chodu (h) | 144 |
| Tarcza | czarna |
| Koperta | stal |
| Średnica (mm) | 43 |
| Wysokość (mm) | 15 |
| Wodoszczelność | 100m |
| Pasek | kauczukowy |


