Hands-On Omega Speedmaster Professional „Reverse Panda”
W najnowszej odsłonie kultowego Moonwatcha manufaktura z Biel zaproponowała dodatek odrobiny błyszczącego luksusu – lakierowaną tarczę w kolorach „odwróconej pandy” oraz ceramiczny bezel.
Producenci zegarków zdążyli nas już przyzwyczaić, że potrafią eksploatować swoje ikony do granic możliwości. Już samo stworzenie kultowego modelu, to nie lada sztuka, trudno więc dziwić się, że rynkowy sukces wykorzystuje się do tzw. oporu. W portfolio Omegi niekwestionowaną ikoną jest księżycowy Speedmaster – zegarek, który na rękach amerykańskich astronautów poleciał w kosmos i wylądował na powierzchni Księżyca. Oryginalny design Moonwatcha przetrwał próbę czasu i dziś jest to zegarek, który prędzej czy później w jednej z wersji będzie miał swoim posiadaniu każdy poważny kolekcjoner. W jednej z wersji, bowiem Omega przez ponad 55 lat stworzyła ich niezliczoną ilość. Dość powiedzieć, że w obecnej kolekcji mówimy o 116 wariantach. Choć od pewnego już czasu producent z Biel przestał tworzyć liczne, limitowane edycje zegarka i tak regularnie bawi się projektem Speedmastera i prezentuje kolejne referencje. W linii Professional Moonwatch jest ich aktualnie 23, w tym dodana ostatnio i wielce udana zarazem wersja z białym cyferblatem. Najnowszy dodatek do księżycowej kolekcji w dużym skrócie można by opisać mianem luksusowej wersji stalowego wariantu, opartego o Speedmastera generacji 4.

Speedmaster Gen. 4
Bazowy Speedmaster przechodził przez dekady kilka istotnych modyfikacji, a ta ostatnia przypada na rok 2021. Jak to z przysłowiowym wymyślaniem koła na nowo bywa, Omega nie wprowadziła radykalnych zmian, za to kosmetycznie dopieściła zegarek, istotnie upgrade’ując również jego mechanizm. Manualnie nakręcany kaliber 3861 zastąpił lubiany przez fanów werki na bazie legendarnej Lemanii i wprowadził nie tylko wychwyt współosiowy Co-Axial, ale również certyfikat Master Chronometer, gwarantujący wysoką antymagnetyczność oraz dokładny chód.

Ku uciesze kolekcjonerów Omega zmieniła również bransoletę, zastępując starą wersję (powszechnie raczej niedarzoną sympatią) nowym projektem, przez fanów określanym przydomkiem „Nixon”. Bransoleta składa się z małych, obłych ogniw z satynowanym wykończeniem, połączonych wypolerowanymi, wąskimi elementami. Mierzy 20 mm szerokości przy uszach i zwęża się dość radykalnie do 15 mm przy ładnie wykończonym, zatrzaskiwanym zapięciu z parą zabezpieczających przycisków. W zapięciu Omega umieściła przedłużkę, która pozwala intuicyjnie regulować długość w zakresie mniej więcej 2,5 mm.
Niezmienna (niemalże) w nowej generacji Moonwatcha pozostawała tarcza – czarna, matowa, z klasycznym układem i detalami. I to właśnie zmieniło się w dwóch nowych odsłonach zegarka.
Reverse Panda

O ile klasyczną, czarną tarczę Speedmastera można uznać za stonowaną i nierzucająca się w oczy, najnowsza propozycja zdecydowanie tej idei przeczy. Tym razem Omega postawiła na połyskujące, mieniące się w słońcu warstwy starannie zaaplikowanego lakierowania. Na cyferblacie jest ich łącznie ponad 20. Bazę, z charakterystycznym skokiem (z ang. „step dial”) z modeli vintage, pokolorowano na głęboką czerń. Dla kontrastu i jakże lubianej przez kolekcjonerów estetyki, pieszczotliwie nazywanej „reverse panda”, trzy małe tarczki są śnieżnobiałe. Wpuszczono je lekko w powierzchnię i zaopatrzono w czarne indeksy oraz proste wskazówki w kolorze stali. Stalowa jest również trójka centralnie zamocowanych wskazówek, wykończonych polerowaniem dla zwiększenia czytelności (z dodatkiem cienkich pasków z luminowy). Resztę aplikacji, w tym podziałkę minutową, namalowano na biało i uzupełniono nałożonymi indeksami godzinowymi oraz logotypem Omegi – grecką literą „Ω”.


Błysk całej kompozycji podbija jeszcze zamocowany na kopercie, nieruchomy bezel. Standardowo Omega umieszcza na nim skalę tachymetru, ale tym razem zamiast aluminium użyto czarnej ceramiki. Wkładka bezela jest wypolerowana, a indeksy wypełniono białą emalią.

To nie pierwszy raz, kiedy Omega daje Speedmasterowi tarczę „reverse panda”. Pojawiała się już ona w modelach z mniejszą kopertą oraz w wersji Speedy Tuesday. Tym razem to jednak zdecydowanie najbardziej luksusowe wydanie, bardzo ciekawie przełamujące w sumie surowy charakter klasycznego Speedmastera. Szczególnie elegancko wygląda w wersji wykonanej w całości ze złota Moonshine Gold, choć przy 215 gramach wagi i równie imponującej cenie to nie jest już skromny zegarek.

Master Co-Axial
W dwóch czarno-białych Speedmasterach pracuje wspomniany już, manualnie nakręcany kaliber 3861. Werk ma 50 h rezerwy chodu, taktowanie na 3 Hz i – dzięki certyfikatowi METAS – wysoką odporność na pola magnetyczne, do wartości 15 000 gausów. Jest to również mechanizm ładnie wykończony (rodowane mostki, pasy genewskie, perłowanie, złote grawery), a przyjemną interakcję między poszczególnymi komponentami można oglądać przez szklany dekiel.


Dostępność i cena
Omega Speedmaster Professional Moonwatch „Reverse Panda” w opisywanej wersji ze stali z bransoletą kosztuje 47 300 PLN. W złocie cena rośnie imponująco, bo aż do 224 400 PLN.

Cena zegarka w stalowej kopercie jest więc o 6 400 PLN wyższa niż standardowego modelu z szafirowym szkłem. I wydaje się to zasadne zważywszy na wykończenie tarczy i ceramikę, które jednak wyraźnie podnoszą koszty. A dla kogo to wariant? Dla wszystkich tych, którzy kochają księżycową historię Speedmastera, ale jego klasyczną wersję uznają za nieco zbyt powściągliwą estetycznie. „Reverse Panda” zdecydowanie błyszczy, ale w ten bardzo odpowiedni, elegancki sposób. Jestem tez sobie w stanie łatwo wyobrazić, że opisywana Omega na eleganckim, skórzanym pasku wyglądałaby znakomicie.


Omega Speedmaster Professional Moonwatch
| Producent | Omega |
| Nazwa modelu | Speedmaster Professional Moonwatch |
| Ref. | 310.30.42.50.01.004 |
| Mechanizm | manualny |
| Symbol mechanizmu | 3861 Master Chronometer |
| Rezerwa chodu (h) | 50 |
| Tarcza | czarna |
| Koperta | stal |
| Średnica (mm) | 42 |
| Wysokość (mm) | 13,54 |
| Wodoszczelność | 50m |
| Pasek | bransoleta |
| Cena (PLN) | 47300 |


